Mieszkańcy rosyjskiego miasta nie ukrywali swojego zaskoczeni, gdy zauważyli, że niebieski śnieg pokrywa ulice i dachy budynków. Dziwne zjawisko w Sankt Petersburgu – rodzinnym mieście prezydenta Rosji Władimira Putina -
uchwyciły miejskie kamery – donosi Daily Mail.

Opady niebieskiego śniegu odnotowano w różnych częściach regionu leningradzkiego. Niektórzy myśleli, że kolor opadu mógł być związany z rozbiórką miejsko-farmaceutycznego instytutu badawczego.

Lokalne media poinformowały, że kolor mógł być spowodowany przez kobalt, pierwiastek metaliczny lub błękit metylenowy – substancję stosowaną w niektórych zabiegach medycznych.

Do laboratorium trafiły już próbki w celu analizy, a władze miasta rozpoczęły dochodzenie ws. nietypowego incydentu.

W lutym 2015 r. niebieski śnieg pojawił się także w rosyjskim mieście Czelabińsk, około 2100 kilometrów na wschód od Petersburga. Przeprowadzone dochodzenie ujawniło, że błękitny kolor był spowodowany barwnikiem spożywczym stosowanym w jajach wielkanocnych. Barwnik dostał się do systemu wentylacji w fabryce i rozprzestrzenił po całym obszarze.

Na razie nic nie wiadomo o źródle ostatniego niebieskiego śniegu. Na szczęście spadło go niewiele, bo zaledwie centymetr, a obywatele jak gdyby nigdy nic po prostu odgarnęli śnieg z drogi, by zająć się własnymi codziennymi problemami.

30.12.2017 02:22