Ci, którzy zamierzają się udać na plenerowe sylwestrowe zabawy w północnej i zachodniej części kraju. Dużo lepiej ma być na południu, w tym w Katowicach i Zakopanem, gdzie planowane są największe imprezy pod gołym niebem. Zapraszamy na szczegóły.
Na południu pogodnie i ciepło
Sylwestrowy wieczór na Dolnym i Górnym Śląsku oraz w Małopolsce zapowiada się pogodny z zachmurzeniem umiarkowanym. Zbędne będą parasole, bo do rana padać nie będzie, ale również nie musimy zakładać kożucha. Gdy będziemy witać nowy 2018 rok w Krakowie i Zakopanem ma być około 2 stopni, w Katowicach 3-4 stopnie, ale we Wrocławiu już 8 stopni. O poranku temperatura spadnie jeszcze o 1-2 stopnie, więc miejscami w Małopolsce na drogach z powodu ryzyka przygruntowego przymrozku może być ślisko. Z kolei na Podkarpaciu, południu Mazowsza, Lubelszczyźnie oraz w centrum padać ma wieczorem, później deszcz ustanie, a temperatura o północy wyniesie od 4 stopni w Rzeszowie, 6 stopni w Łodzi i Lublinie do 7-8 stopni w Warszawie.
Na północy będzie lało, ale za to nawet 10 stopni
Zdecydowanie gorsze mamy wieści dla tych, którzy Nowy Rok powitają nad morzem, bo tu przez całą noc – od wieczora do rana – będzie pochmurno z ciągłymi opadami deszczu, przy czym najmocniej ma padać właśnie około północy. Plus ma być taki, że temperatura pozostanie wysoka i wyniesie około 8-9 stopni. 2018 r. powitają w deszczu również mieszkańcy Warmii i Mazur, Podlasia, północnego Mazowsza i Wielkopolski oraz Kujaw. Także w tych regionach będzie stosunkowo ciepło, na Ziemi Lubuskiej, północy Wielkopolski czy Pomorzu Zachodnim nawet 10 stopni. Wiatr z południowego-zachodu, umiarkowany.
Kolejny ciepły i bezśnieżny Sylwester
Także w zeszłym roku Sylwester oprócz gór nie upływał w śnieżnych krajobrazach. Na Dolnym Śląsku było 7 stopni, ale w południowej i środkowej części kraju nie brakowało słońca. Gorzej było na północy – tj. na Pomorzu, gdzie występowała mżawka i słaby deszcz, na Podlasiu, Warmii, Kujawach i Mazowszu mieliśmy spore zachmurzenie, mgły, a przy tym niebezpieczne temperatury około zera. Dwa lata wcześniej prawie wszędzie – oprócz wybrzeża, krańców zachodnich i południowych mieliśmy lekki mróz, ale śniegu również praktycznie nie było – ledwie 2 cm w Sandomierzu i 1 cm w Zakopanem. Trochę lepiej było w 2014 roku, kiedy Sylwester upłynął w białych krajobrazach na wschodzie i południu, nawet do -5 i -6 stopni. Jednak od zachodu i Pomorzu nadciągała odwilż z opadami deszczu, wieczorem w Świnoujściu mieliśmy 6 stopni. W 2012 i 2013 roku zimy w ostatni dzień roku też nie było, więc na przestrzeni ostatnich 5 lat Sylwester i Nowy Rok upływał w zimowych krajobrazach tylko raz, ale nie wszędzie.

30.12.2017 13:17