Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,2 stopnia w skali Richtera nawiedziło w środę irańską prowincję Alborz, zabijając co najmniej osobę, a 75 odniosło obrażenia – donosi rt.com.

Wstrząs, który wystąpił na głębokości 12 kilometrów, uderzył około 39 kilometrów na zachód od stolicy Iranu, Teheranu – podała agencja prasowa Fars, powołując się na centrum sejsmologiczne Instytutu Geofizyki Uniwersytetu w Teheranie. Amerykański Serwis Geologiczny pisze, że wstrząs o magnitudzie 4 stopnia w skali Richtera wystąpił na głębokości 10 kilometrów.

Agencja Irma podaje, że trzęsienie miało miejsce o 00:54 czasu lokalnego i zabiło 1 osobę, a 75 zostało rannych, w tym 22 hospitalizowano. Ofiarą jest 55-letni mężczyzna, który zmarł na atak serca. Tysiące ludzi wybiegło na ulice w obawie przed nadejściem silniejszych wstrząsów.

Teheran Times podaje, że obrażenia odniosło 46 osób, z czego trzy osoby zostały przewiezione do szpitala. Niektóre szkoły w zachodnim Teheranie i Karaju podobno zostały zamknięte, anulowano również egzaminy.

Sejsmolodzy poinformowali, że środowy wstrząs mógł być wstrząsem wtórnym, który nawiedził okolice Teheranu 20 grudnia i spowodował śmierć dwóch osób. Przecięty wieloma uskokami tektonicznymi Iran jest szczególnie podatny na występowanie trzęsień ziemi. W 2003 r. trzęsienie o sile 6,6 w prowincji Kerman zabiło 31 tys. ludzi i zniszczyło starożytne miasto Bam.

27.12.2017 12:22