@ESA

Zdjęcia satelitarne pokazują, jak duże i destrukcyjne stały się pożary, które szaleją od poniedziałku w południowej Kalifornii.

To dramatyczne zdjęcie zostało uchwycone we wtorek 5 grudnia przez sondę kosmiczną Sentinel-2 Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i ujawnia doszczętnie zniszczony obszar na wschód od miasta Ventura; widoczne są również aktualne pożary. Na zdjęciu Sentinela-2 widać unoszący się w powietrze gruby pióropusz dymu podobnie jak na innej fotografii uchwyconej w tym samym dniu przez instrument Moderate Resolution Imaging Spectroradiometer (MODIS) na satelicie NASA Terra. MODIS ujawnił szerszy widok niż Sentinel-2, przedstawiając dym wędrujący na zachód w kierunku Oceanu Spokojnego z okolic Ventury i wzgórz na północ od Los Angeles.

Pożary tak naprawdę wybuchły w poniedziałek i szybko rozprzestrzeniły się dzięki słynnym wiatrom Santa Ana, które dość często występują w południowej Kalifornii. Jak podaje agencja Reuters, do czwartkowego poranka ogień pochłonął w sumie 42 tys. hektarów lasów i zmusił do ewakuacji ponad 200 tys. osób. Największy z nich, tzw. Thomas Fire w okolicach Ventury strawił 36 tys. hektarów lasów, a 150 domów oddalonych 80 kilometrów na północ od Los Angeles zostało zniszczonych.

Te pożary są bardzo bliskie i podobne do tych, które nawiedziły Północną Kalifornię w październiku. Zabiły one ponad 40 osób, zniszczyły 8900 domów i innych budynków oraz zwęgliły obszar o powierzchni 99 150 hektarów.

07.12.2017 21:24