Kosmiczny pył mógł przenosić kosmiczne robaki, a także drobnoustroje lądowe na inne planety – donosi Associated Press, sugerując się najnowszymi badaniami.

Teoria pochodzi od naukowców z Edynburga, którzy badali potężne przepływy międzyplanetarnego pyłu, które mogą przemieszczać się w przestrzeni z prędkością 70 kilometrów na sekundę. Obliczyli także, że małe biocząsteczki unoszące się wysoko w atmosferze na wysokości 150 kilometrów na godzinę mogły zostać uwolnione z ziemskiej grawitacji przez narastający wpływ pyłu kosmicznego. W końcu maleńkie organizmy mogły dotrzeć do innych planet w Układzie Słonecznym.
Naukowcy od dawien dawna wiedzą, że niektóre bakterie, rośliny, a nawet odporne mikrozwierzęta zwane stardigradami są w stanie przetrwać w kosmosie. Ten sam proces może działać w przeciwną stronę, przenosząc kosmiczne robale na Ziemię i prawdopodobnie pomógł w osadzeniu życia na naszej planecie – zaznaczają naukowcy.

„Założenie, że kolizje kosmicznego pyłu mogą uczestniczyć w rozwoju życia na ogromnych odległościach między planetami, budzi ekscytujące perspektywy, w jaki sposób powstało życie i atmosfery planet” – oświadczył kierownik badań, profesor Arjun Berera z Wydziału Fizyki i Astronomii Uniwersytetu w Edynburgu. „Strumienie szybko przemieszczającego się pyłu występują powszechnie w systemach planetarnych i mogą stać się powszechnym uczestnikiem w rozprzestrzenianiu życia” – dodaje.
W 2016 r. badacze Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) odkryli, że w jednym z lodowych pierścieni Saturna występuje niewielka ilość międzygwiezdnego pyłu pochodząca z księżyca Enceladusa. Zespół zbadał w sumie 36 międzygwiezdnych ziaren pyłu, ponad pięciokrotnie większą liczbę od wcześniejszych bezpośrednich odkryć. Wyniki wykazały, że ziarna były głównie wykonane z magnezu, wapnia, żelaza, krzemu i tlenu.

Giovanni Cassini był pierwszym astronomem, który rozpoznał pył w przestrzeni międzyplanetarnej i jego obecność wokół Słońca, dzięki obserwacjom teleskopowym prowadzonym w XVII wieku.
Wcześniej naukowcy rozważali możliwość wpływu asteroid i komet, które przenoszą życie lub jej elementy na Ziemię. W tym roku naukowcy z Columbia University poinformowali, że organizmy mogły dotrzeć do Ziemi na planetoidzie z Marsa. Z kolei radykalna teoria, zwana Panspermią, została po raz pierwszy zaproponowana w 1871 roku i od tego czasu zyskuje coraz większą akceptację wśród społeczności naukowej.
Teoria Panspermii sugeruje, że Mars miał kiedyś odpowiednie warunki do rozwoju i podtrzymania życia życia, w tym wodę i atmosferę.

06.12.2017 18:22