Tysiące gatunków zwierząt jest zagrożonych wyginięciem z powodu niezrównoważonego rolnictwa, metod połowowych oraz zmian klimatu – ostrzegła grupa ochrony przyrody, publikując najnowszą czerwoną listę zagrożonych gatunków.

Walka o przetrwanie wśród zagrożonych zwierząt – a teraz upraw – nasiliła się z powodu wzrostu populacji ludzkiej, rozwoju gospodarczego i drastycznych zmian w środowisku naturalnym spowodowanych przez globalne ocieplenie – poinformowała w oświadczeniu Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN). Craig Hilton-Taylor, który kieruje czerwoną listą, powiedział, że gatunki giną w szybszym tempie niż kiedykolwiek wcześniej w historii ludzkości.

Grupa, która otrzymała dofinansowanie na stworzenie tegorocznej listy od japońskiego koncernu motoryzacyjnego Toyota, oceniła status 91 523 gatunków, z czego aż 25 851 zostało uznanych za zagrożonych, 866 wyginęło, a 69 wyginęło na wolności. Stwierdzono jednocześnie, że 11 783 gatunki są wrażliwe, 8 455 jest zagrożonych, a 5 583 może wyginąć w każdej chwili.

Do najbardziej znanych gatunków, uznanych obecnie za najbardziej zagrożone, należą: oreczka krótkogłowa czy bezbarwny morświn występujący w niektórych częściach południowo-wschodniej Azji.

Jednak naukowcy czerpią trochę otuchy na przykładzie Nowej Zelandii. „To wszystko jest dość smutne, ale czerwona lista daje nam także nadzieję i pokazuje, że konserwacja może zadziałać” – powiedział Hilton-Tylor w Tokio. IUCN ma na celu osłonić 160 tys. gatunków do końca dekady – dodano.

Eksperci zauważają, że główną przyczyną tak tragicznej sytuacji zwierząt jest działalność człowieka, w tym korzystanie z sieci rybackich. „Sieci skrzelowe zawieszone są niczym zasłony śmierci nad rzekami i zatrzymują wszystko, co ma z nimi kontakt” – oznajmił Hilton-Tylor.

W dodatku status australijskiej pałanki wędrownej spadł z wrażliwych na krytycznie zagrożone po 80-procentowym spadku ich populacji w ciągu ostatniej dekady. Po rozprzestrzenianiu się mięty pieprzowej i eukaliptusa w
lasach zachodniej Australii, zwierzę można obecnie znaleźć tylko w kilku odizolowanych siedliskach, są w dodatku podatne na stres cieplny, kiedy temperatura przekracza 35 stopni – takie fale upałów zdarzają się niestety coraz częściej.

IUCN potwierdziło jednocześnie, że wyginęły trzy gatunki gadów na Wyspie Bożego Narodzenia, australijskim terytorium na południe od Indonezji, a najbardziej prawdopodobną przyczyną ich zniknięcia była obecność inwazyjnych gatunków – jak na przykład żółta zwariowana mrówka. Wymarło także około 40 gatunków ptaków nowozelandzkich, a wiele pozostaje zagrożonych – jak na przykład kiwi.
Jednak przykład kiwi szarego i kiwi północnego pokazały, że „ochrona może i działa” – powiedział Hilton-Taylor, dodając, że populacja tych pierwszych wzrosła z 160 w 1995 r. do około 400-450 obecnie.

Trzy gatunki dzikiego ryżu wraz z dwoma gatunkami dzikiej pszenicy oraz 17 odmianami dzikiego ignamu zostały wymienione w liście jako zagrożone z powodu wylesiania, ekspansji miejskiej, w połączeniu z presją wywołaną przez intensywne rolnictwo. „Znaczenie bezpieczeństwa żywnościowego łączy cały kontynent azjatycki” – powiedział Naohisa Okuda, dyrektor działu polityki różnorodności biologicznej w japońskim ministerstwie środowiska.
„Powinniśmy być bardzo zaniepokojeni przetrwaniem tych upraw, ponieważ ich utrata mogłaby zagrozić miskom ryżu, które spożyjemy w przyszłości”.

06.12.2017 16:29