Animacja gigantycznej góry lodowej, która oddzieliła się od lodowca Pine Island w zachodniej Antarktydzie niewiele ponad dwa miesiące temu, przedstawia nieoczekiwany jej rozpad – donosi phys.org.
Nieoczekiwane utknięcie i rozpad
Zdjęcia satelitarne ujawniły powstanie gigantycznej góry lodowej o powierzchni 267 kilometrów kwadratowych z lodowca Pine Island na Antarktydzie we wrześniu. Cielenie nie okazało się wielkim zaskoczeniem, ale jest niepokojącym sygnałem dla przyszłego wzrostu poziomu morza. Naukowcy spodziewali się, że góra lodowa będzie dryfować daleko w kierunku Oceanu Południowego, zanim ulegnie rozpadowi. Jednak utknęła, jej wędrówka prawdopodobnie została przyhamowana przez gęsty lód morski, a teraz zaczęła się rozpadać na wiele mniejszych gór lodowych. Dr Robert Larter, geofizyk morski z British Antarctic Survey, który przeleciał nad szczeliną w PIG w ubiegłym sezonie podczas rejsu badawczego z naukowcami niemieckiego Instytutu Alfreda Wegenera, wyjaśnia:
„To, co obserwujemy na lodowcu Pine Island, jest niepokojące. Aktualnie jesteśmy świadkami zmian w zachowaniu cielącego się szelfu lodowego, kiedy przez 68 lat uwiecznialiśmy postęp i odwrót skutkujące oderwaniem się pojedynczej góry lodowej, która opuściła krawędź lodu szelfowego w przybliżeniu w tym samym miejscu. Cielenie się gór lodowych w 2001, 2007 i 2013 jest dobrze udokumentowane. Każde takie zdarzenie przywracało czoło lodowca do mniej więcej tej samej pozycji, a szelf znów wpływał do morza. Jednak wraz z kolejnym przerzedzeniem było jasne, że prędzej czy później ten wzorzec ulegnie zmianie i właśnie jesteśmy to świadkami”.
Niepokojące zmiany
„To, co jest bardzo interesujące i niepokojące, to linie, wzdłuż których góra lodowa pękła zgodnie ze wzorem szczelin powstałych na półce lodowej, z której się oderwała. Ta zmiana zachowania może odzwierciedlać szczeliny w półce lodowej mające coraz większy wpływ na rozmieszczenie i wzór wycielenia góry lodowej w wyniku przerzedzania, co miało miejsce w ciągu ostatnich kilku dekad” – dodaje naukowiec.
Lodowiec Pine Island jest najszybciej topniejącym lodowcem na Antarktydzie, na który składa się jedna czwarta powierzchni lodu najzimniejszego kontynentu świata. Rokrocznie znika średnio 45 mld ton. Zdjęcia satelitarne wykonywane od 26 września pokazują lukę otwartej wody między półką lodową a górą lodową, która ma powierzchnię około dwóch trzecich wielkości wyspy Wight (267 kilometrów kwadratowych).
Cielenie jest wydarzeniem znaczącym, ponieważ pomimo tego, że szelf stawał coraz cieńszy przez całe dziesięciolecia, dwa lata temu nie odnotowano jeszcze systematycznego odwrotu czoła lodowca, kiedy po raz pierwszy zaobserwowano go w 1947 roku.
Niebezpieczeństwo wzrostu poziomu morza
Dr Larter kontynuuje: „Jeśli szelf lodowy nadal będzie się rozrzedzał, a krawędź lodu wycofywała, zmniejszy to jego wpływ na PIG, co prawdopodobnie doprowadzi do dalszego dynamicznego topnienia i cofania się lodowca. PIG ma już największy wkład w podniesienie się poziomu morza niż jakikolwiek inny pojedynczy lodowiec Antarktydy.

05.12.2017 10:24