Jako jedyni w Polsce już od lata pisaliśmy, że ciepłego grudnia mieć nie będziemy, mimo, że do Mikołaja temperatury będziemy mieć całkiem wysokie. Bardzo mocno miało się ochłodzić w drugiej dekadzie tego miesiąca i najprawdopodobniej tak też będzie. Przed nami po krótkim ociepleniu prawdziwa zima ze śniegiem i mrozem, tak jak obiecaliśmy, a niektórzy oczywiście nie wierzyli w nasze przewidywania i się totalnie skompromitują.
Dość ciepło do 8 grudnia
W ciągu najbliższych kilku dni we znaki da nam się strefowa cyrkulacja powietrza, która przyniesie ocieplenie, choć generalnie nieduże, ale w wielu regionach będzie mocniej wiać i padać. Na wschodzie i w centrum we wtorek, a we wtorek i środę miejscami również na Śląsku i w Małopolsce, gdzie będzie najchłodniej, tylko od 1 do 3 stopni, występować będą również opady deszczu ze śniegiem i śniegu. Regiony zachodnie i wybrzeże będą dużo cieplejsze – tam słupki rtęci wzrosną do 7-9 stopni, ale wzrost temperatury wcale nie będzie odczuwalny przez silny i porywisty wiatr osiągający 55-65 km/h, a nad samym morzem do 80 km/h. Dopiero w czwartek pogoda poprawi się w południowej połowie Polski i w ciągu strefa rozpogodzeń będzie podążać w głąb kraju. Przez cały dzień pochmurno i gdzieniegdzie mokro będzie na Pomorzu, w północnej i środkowej Wielkopolski, Warmii i Mazurach, Podlasiu i Lubelszczyźnie. Tam gdzie pogodniej poranek z lekkim mrozem, w rejonach podgórskich do -5 stopni, w dzień z kolei przeważnie od 3 do 6 stopni, cieplej jedynie na południowym zachodzie – do 7-8 stopni.
Szybko wróci zima
Od grudnia pogoda zacznie się zmieniać. Z zachodu na wschód dość szybko przechodził będzie chłodny front atmosferyczny związany z rozległym i głębokim niżem skandynawskim. Zwłaszcza na zachodzie i Pomorzu będzie padać, ale ma być jeszcze w miarę ciepło. W weekend zimne powietrze po przejściu frontu obejmie niemal już cały nasz kraj, więc w niedzielę w ciągu dnia słupki rtęci przeważnie będą oscylować w granicach 0. Pojawią się również opady śniegu, co w połączeniu z silnym wiatrem spowoduje zdecydowanie odczucie zimna. Noce w całym kraju przyniosą mróz.
Zima będzie się umacniać
W drugiej dekadzie miesiąca zima się umocni. Praktycznie do 18 grudnia nie widzimy znaczących zmian, a wręcz po 14 zrobi się jeszcze zimniej. O ile do 14 grudnia temperatury będą oscylować na poziomie od -3 do 2 stopni, to później może się tak zdarzyć, że przez kilka dni słupki rtęci w ciągu dnia nie wzrosną powyżej -5 stopni, a nocami przy rozpogodzeniach może być nawet do -15 stopni. Z kolei między 11 a 14 grudnia istnieje możliwość wejścia bardzo wilgotnych układów niżowych z intensywnymi opadami. W związku z tym, że nie znamy jeszcze torów potencjalnych niżów nie wiemy, gdzie śniegu spadnie najwięcej i czy ewentualnie, zwłaszcza na wschodzie i południu, zrobi się ponownie trochę cieplej. Jeśli niże pójdą przez Bałkany nad zachodnią Ukrainę i Białoruś, to w całym kraju utrwali się mroźna pogoda, a śniegu spadnie najwięcej na wschodzie i południu. Są jednak prognozy mówiące o tym, że układy przejdą przez Polskę i wówczas najwięcej śniegu spadnie na północy i zachodzie, a na Śląsku, w Małopolsce, i wschodzie na chwilę zrobi się nieco cieplej.

04.12.2017 18:24