Grudzień jest miesiącem idealnym do prowadzenia obserwacji nocnego nieba m.in. ze względu na fakt, że przed nami najkrótsze dni i najdłuższe dni roku. W tym miesiącu oprócz planet i koniunkcji będziemy podziwiać jeden z najintensywniejszych rojów gwiazd, a także dużą asteroidę, która przejdzie na tyle blisko Ziemi, że będziemy ją w stanie wychwycić na amatorskich teleskopach.
Wschód i zachód Słońca
Do 21 grudnia, czyli do dnia przesilenia zimowego, dni w dalszym ciągu będą się skracać. O ile 1 grudnia w Warszawie słońce wzeszło o 07:21, a zaszło o 15:27. Z kolei trzy tygodnie później w stolicy nasza dzienna gwiazda pojawi się na niebie o 07:42, a zajdzie o 15:24. To oznacza, że dzień skróci się o 24 minuty, przy czym najbardziej zauważalne będzie to o porankach. Po dniu przesilenia zimowego, czyli od 22 grudnia dnia zacznie powoli przybywać i do końca miesiąca dzień będzie już o sześć minut dłuższy od najkrótszego w roku.
Fazy księżyca w miesiącu grudniu będą następujące: pełnia 3 grudnia o 16:48, trzecia kwadra 10 grudnia o 08:53, nów 18 grudnia o 07:32, a 26 grudnia zobaczymy już oświetloną prawą połówkę Srebrnego Globu – nastąpi to dokładnie o 10:21.
Planety
Merkury i Wenus w dalszym ciągu znajduje się zbyt blisko słońca, dlatego przez cały miesiąc nie będą widoczne. Za to z tygodnia na tydzień poprawiają się warunki do obserwacji Marsa; do 22 grudnia znajdziemy ją w gwiazdozbiorze Panny, a później w Wadze. Ułatwieniem w znalezieniu Marsa będzie jego spotkanie z Księżycem, co nastąpi 13 i 14 grudnia. Coraz wyżej na niebie wznosi się również Jowisz. Jest on dobrze widoczny w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Wagi; w pierwszych dniach w momencie górowania osiąga on elongację 28 stopni, ale pod koniec miesiąca wzrośnie do 53 stopni. Zwiększa się również jego jasność. W grudniu nie zobaczymy Saturna – dokładnie 21 grudnia nastąpi koniunkcja planety ze Słońcem. Gazowy Olbrzym wróci na niebo poranne dopiero pod koniec stycznia. Uran i Neptun jesienią znalazły się w opozycji, więc aktualnie dominują na niebie wieczornym. Urana zobaczymy w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Ryb, a Neptuna – w Wodniku. Jednak obie planety są na tyle małe i nie świecą tak jasno jak inne, w ich znalezieniu niezbędny będzie teleskop.
Koniunkcje, deszcz meteorów i asteroida
14 grudnia w jednym czasie będziemy mogli podziwiać aż dwa ciekawe wydarzenia astronomiczne jednocześnie. Pierwszym z nich jest koniunkcja Marsa i Jowisza z Księżycem. Do zdarzenia dojdzie nad ranem – około dwóch godzin przed wschodem Słońca. Jeśli pogoda pozwoli 5 stopni poniżej Księżyca zobaczymy jasno świecącego Jowisza, a sześć stopni od Srebrnego Globu znajdzie się Mars w postaci czerwonego punktu. Widowisko rozegra się dokładnie 20 stopni nad wschodnim horyzontem, a jeśli dodamy do tego Geminidy, których szczyt nastąpi w tym samym dniu, może to się okazać najciekawsze widowisko astronomiczne w miesiącu grudniu.
Geminidy związane są z rozpadem planetoidy (3200) Phaethon, która zbliża się do Słońca średnio co 1,43 lata; pierwsze spadające gwiazdy z tego roku możemy podziwiać już 4 grudnia, a ostatnie 17 grudnia. W tym roku szczyt Geminidów nastąpi nocą z 13 na 14 grudnia. Radiant, czyli miejsce, z którego „uchodzą” meteory znajduje się w gwiazdozbiorze Bliźniąt. Konstelacja ta osiąga swoją najwyższą wysokość – 75 stopni – około godz. 02:00, dlatego właśnie wtedy warto spojrzeć w niebo. Według najnowszych wyliczeń, nocą z 13 na 14 grudnia będziemy mogli podziwiać nawet do 120 spadających gwiazd na godzinę. Co ciekawe, w tym roku planetoida 3200 Phaethon, z którą związane są Geminidy, przejdzie rekordowo blisko Ziemi w dn. 16 grudnia. Oba ciała będzie wówczas dzielił dystans zaledwie 10 milionów kilometrów, najbliżej od 1983 r. Nie da się zatem wykluczyć, że właśnie z tego powodu aktywność spadających gwiazd będzie jeszcze większa.
Warto również wspomnieć o przesileniu zimowym. W tym roku zima astronomiczna nadejdzie 21 grudnia o 17:28. Jest to najkrótszy dzień na półkuli północnej z powodu największego oświetlenia przeciwnej półkuli naszej planety. Od tego dnia słońce zacznie powoli wracać na półkulę północną.

04.12.2017 10:29