Narciarze będący w sobotę na stoku Vemdalen w Szwecji przecierali oczy ze zdumienia, gdy ich oczom ukazały się aż… trzy słońca. W jaki sposób powstaje te bardzo dziwne zjawisko optyczne?

Marzena Rabczewska, synoptyk portalu Przyroda, Pogoda, Klimat tłumaczy, co tak naprawdę widziano na stoku w Szwecji. „To przykład słońca pobocznego. Zjawisko zwykle występuje zimą, gdy temperatury mamy niskie, a w powietrzu unoszą się kryształki lodu” – zauważa Rabczewska. W ostatnich dniach w Szwecji słupki rtęci zaczęły się obniżać poniżej -20 stopni.

„Powodem, dzięki któremu zawdzięczasz tak piękne struktury, jest załamanie promieni słonecznych na wspomnianych kryształkach lodu w formie sześciokątnych płytek opadających poziomo do powierzchni ziemi, podobnie jak opadające z drzewa liście” – tłumaczy. W ten właśnie sposób po obu stronach słońca, mniej więcej w tej samej odległości od niego, pojawiają się jasne oślepiające półokręgi światła, które noszą nazwę „słońcami pobocznymi”. Zjawisko jest jeszcze lepiej widoczne, gdy nasza gwiazda znajduje się nisko nad horyzontem.

„Słońca poboczne” są bardzo często mylone z halo słonecznym, ale są to zupełnie różne zjawiska. Te są okrągłym pierścieniem wokół Słońca, gdzie żadna część nie jest jaśniejsza niż inne obszary.

03.12.2017 21:20