Dramatyczny materiał filmowy opublikowany poniżej przedstawia wirujący słup wody, który w piątek (1 grudnia) powstał u wybrzeży Włoch, a następnie dotarł nad ląd, siejąc spustoszenia w pobliskiej miejscowości – donosi The Telegraph.

Fenomen pogodowy został uchwycony w północno-zachodnim włoskim mieście Sanremo, na wybrzeżu Morza Śródziemnego, 1 grudnia. Trąba powietrzna spowodowała spore szkody w środkowych i zachodnich dzielnicach miasta oraz na obszarze Starego Portu, na szczęście nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.

W związku z incydentem plaża została zamknięta na popularnej przez turystów Włoskiej Riwierze, podczas gdy lokalne media donosiły o porozbijanych oknach, walących się kominach czy uszkodzonych pojazdach.

Trąby wodne dzielą się na dwie kategorie: tornada, które formują się wyłącznie nad morzem oraz trąby, które znad wód wkraczają na ląd – wyjaśnia Narodowa Administracja ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA). Są całkiem podobne do zwykłych tornad lądowych, wiążą się z silnymi burzami i często towarzyszą im silny wiatr, wysokie fale, duże gradobicia i częste niebezpieczne błyskawice.

Jeśli trąba wodna wkroczy znad morza nad ląd, jak miało to w przypadku tej ostatniej u wybrzeży Włoch, może powodować poważne zniszczenia, a nawet zabić człowieka. „Zwykłe trąby wodne w czasie stabilnej pogody rozpraszają się tak samo szybko, jak powstają i rzadko wędrują w głąb lądu.

Włochy ostatnio zmagają się z dość niestabilną pogodą. Ostrzeżenie przed intensywnymi opadami śniegu zostało wydane w przypadku Ligurii, gdzie w ciągu ostatniego tygodnia nastąpił gwałtowny spadek temperatury.

03.12.2017 12:02