W mijającym tygodniu mieliśmy do czynienia z kolejnym, tym razem konkretniejszym incydentem zimowym, zarówno z dużym śniegiem, jak i sporym mrozem. Jednak pisaliśmy, że do Mikołajek nie ma szans na regularną zimę dłużej niż kilka dni i już od jutra przyjdzie ocieplenie. Zima miała przyjść po Mikołajkach – 8 grudnia przez Polskę miał przewędrować front chłodny związany z głębokim niżem, który na co najmniej tydzień miał przynieść konkretniejsze zimno. Sprawdźmy, czy nasze prognozy się sprawdzą.
Poniedziałek, 4 grudnia
Barbórka zapowiada się po wodzie, przynajmniej na znacznym obszarze naszego kraju. Co prawda na wschodzie, w Małopolsce czy w Górach Świętokrzyskich temperatura nie wzrośnie powyżej 0-1 stopnia i będzie również padał śnieg, to na Pomorzu, w Wielkopolsce, Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku spodziewamy się 5-6 stopni, dodatkowo przestanie padać i pojawi się sporo pogodnego nieba. Wiatr jednak pozostanie umiarkowany, okresami silniejszy, z zachodu i północnego-zachodu, więc ocieplenia zbytnio nie odczujemy.
Wtorek, 5 grudnia
Poranek przyniesie albo lekki mróz, albo temperaturę oscylującą w granicach zera stopni. W ciągu dnia znów tylko 0-1 stopień pokażą termometry w Małopolsce i Podkarpaciu (gdzie poprószy śnieg) oraz 2-3 stopnie na północnym wschodzie, w centrum i Lubelszczyźnie. Zdecydowanie cieplej zrobi się na zachodzie (Pomorzu, w Wielkopolsce, Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku), gdzie dotrze ciepły front atmosferyczny związany z niżem znad środkowej Norwegii. Na zachodzie, a wieczorem również w centrum na Śląsku i w Małopolsce spodziewamy się deszczu, początkowo miejscami również deszcz ze śniegiem i śnieg. Na zachodzie i wybrzeżu we wtorek wieczorem po przejściu frontu temperatura wzrośnie do 6-8 stopni. Wiatr z zachodu, umiarkowany.
Środa, 6 grudnia
Mikołaj pisaliśmy od dawien dawna, że nie będzie zimowy i rzeczywiście nie ma szans na to, aby panowały białe krajobrazy. W Małopolsce i Podkarpaciu co prawda chłodno – 2-3 stopnie, w głębi kraju 4-5 stopni, na wybrzeżu 6-7 stopni. Będzie również sporo chmur ze słabymi lub umiarkowanymi opadami deszczu bądź mżawki, na południowym wschodzie deszcz ze śniegiem, tylko w górach śnieg. Dzień zapowiada się również wietrznie, nad morzem porywy zachodniego wiatru do 80 km/h, w głębi kraju 50-60 km/h.
Czwartek, 7 grudnia
Bardzo ładny zapowiada się w czwartek na Śląsku, w Małopolsce, Podkarpaciu oraz w dzielnicach środkowych. Tutaj swoją obecność zaznaczy wyż znad Bałkanów, dlatego poranek co prawda z mrozem do -4/-2 stopni, ale w dzień będzie słonecznie i na Dolnym Śląsku oraz miejscami w Małopolsce 8-9 stopni. Chłodniej ma być jedynie na północy i wschodzie, bo tam dla odmiany więcej chmur i miejscami deszcz, w szczególności na Pomorzu. Słupki rtęci w tej części kraju pokażą 4-6 stopni. Wiatr z zachodu i południowego-zachodu, umiarkowany, w rejonach podgórskich i na Pomorzu okresami silniejszy, w górach halny.
Piątek, 8 grudnia
W piątek zaczniemy dostawać się pod wpływ niżu znad Skandynawii, a z zachodu na wschód będzie przemieszczał się front atmosferyczny z opadami deszczu przechodzącymi wieczorem w deszcz ze śniegiem i śnieg. Na szczęście padać nie powinno zbyt dużo i również mamy szansę na przejaśnienia i rozpogodzenia.
Weekend, 9-10 grudnia
Koniec tygodnia przyniesie spore ochłodzenie. W sobotę na wschodzie, południu i w centrum będzie mocno padać – deszcz ze śniegiem przechodzący w śnieg. W strefie opadów na Śląsku, w Małopolsce czy w dzielnicach środkowych nie będzie już więcej jak 0-1 stopień. Na pozostałym obszarze jeszcze 2-3 stopnie. W niedzielę już maksymalnie tylko około zera, oczywiście z rana mróz.

03.12.2017 10:20