Większość z nas zadaje sobie pytanie – czy w grudniu wreszcie nadejdzie prawdziwa zima, a może tendencja ostatnich ciepłych miesięcy utrzyma się? Jakie będzie Boże Narodzenie i Nowy Rok – ciepłe czy zimne; śnieżne czy deszczowe? Tego wszystkiego dowiecie się, czytając ten artykuł.
Jaki powinien być grudzień?
Choć grudzień to pierwszy miesiąc zarówno meteorologicznej, jak również astronomicznej zimy, to jednak nie jest to najzimniejszy miesiąc w roku. Ze średniej z lat 1971-2000 wynika, że najniższe temperatury w grudniu, oprócz regionów podgórskich i górskich występują na Suwalszczyźnie – minus 3, minus 4 stopnie. W Górach Świętokrzyskich, Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, na Lubelszczyźnie, wschodzie i północy Mazowsza, na Podlasiu oraz częściowo na Warmii słupki rtęci oscylują na poziomie minus 2 stopni. Miesiąc ten zdecydowanie najcieplejszy pozostaje na wybrzeżu, na Ziemi Lubuskiej oraz w rejonie Legnicy, gdzie średnia wieloletnia sięga 1-2 stopni C. W głębi kraju temperatura zatrzymuje się w granicach zera.
Grudzień najbardziej wilgotny zapisuje się na północnym zachodzie, pasie wybrzeża oraz w zachodniej części Pojezierza Pomorskiego, gdzie spada na ogół 50-60 mm. Podobna sytuacja ma miejsce w górach. Ostatni miesiąc w roku upływa pod znakiem niewielkim sum opadów na południu woj. dolnośląskiego i opolskiego, a także w rejonie Sandomierza – nie powinna przekraczać 30 mm. Na pozostałym obszarze oscyluje w pobliżu 40-50 mm.
W grudniu słońce najdłużej dominuje na niebie na południu kraju, gdzie świeci przez 60-70 godzin. Im dalej na północ, tym sytuacja wygląda gorzej – w północno-wschodniej i środkowej Wielkopolsce, we wschodniej części Pojezierza Pomorskiego, południowej oraz w centralnej części woj. pomorskiego, na Warmii, północy Mazowsza i zachodzie Podlasia słońce pojawia się na niebie tylko na 30-40 godzin.
Rekordy temperatur w grudniu:
- najwyższa 19,5°C Tarnów, 19.12.1989 r.;
- najniższa minus 30,3°C Nowy Sącz, 26.12.1961 r.
Grudzień na przestrzeni ostatnich lat
Grudzień to miesiąc, kiedy mamy już do czynienia albo z prawdziwą zimą, albo z zaawansowanym typem jesieni. Jak do tej pory najcieplejsze grudnie mieliśmy w 2006 roku, kiedy średnie odchylenie od normy dla tego miesiąca wyniosło w Polsce nieco ponad 4 stopnie. Wtedy nierzadko słupki rtęci za naszymi oknami pokazywały 15 stopni. Bardzo ciepły grudzień mieliśmy także trzy lata temu, kiedy odchylenie wyniosło 3 stopnie i było minimalnie niższe od tego z 2011 roku. Ciepłe grudnie zdarzały się także wcześniej, np. ponad 2-stopniowe odchylenia od normy notowano w 1950, 1953, 1960, 1971, 1974, 1980, 2014 i 2015 – wówczas prawdziwej zimy nie doświadczyliśmy.
Jednak grudnie nie zawsze były aż takie ciepłe. Najstarsi zapewne pamiętają ekstremalnie zimny grudzień, który mieliśmy w naszym kraju w 1969 roku. Ogólnokrajowe odchylenie od normy sięgało 7 stopni, więc był on nawet chłodniejszy od stycznia, najzimniejszego miesiąca w roku. Tak mroźnego grudnia nie udało się do tej pory pobić, chociaż w 2010, 2002, 1996 temperatury były niższe od przeciętnej średnio o 5 stopni.
Grudzień 2017 w Polsce
Zgodnie z naszymi długoterminowymi prognozami, które nie zmieniają się od wielu tygodni, tegoroczny grudzień będzie miesiącem lekko chłodnym bądź w termicznej normie. Tylko na południu może się tak zdarzyć, że odchylenie na plus będzie nieznacznie wyższe (do 0,5 stopnia powyżej normy), ale z uwagi na skrajną niepewnością układów niżowych w drugiej dekadzie grudnia nie można wykluczyć, że i tam grudzień będzie chłodny. Opady będą kształtować się na poziomie normy lub powyżej normy – to przez częste ataki niżów z południa, z którymi będziemy mieć do czynienia pod koniec pierwszej i w drugiej dekadzie grudnia. W pierwszej dekadzie miesiąca najchłodniejsze dni wystąpią w pierwszych oraz ostatnich dniach dekady. Wówczas w ciągu dnia na przeważającym obszarze będzie około zera, a nocami znacznie chłodniej, zwłaszcza na południu i w centrum spadki temperatur do -12/-8 stopni. Cieplej ma być między 4 a 8 grudnia, kiedy na zachodzie i Pomorzu, a 7 grudnia na południu słupki rtęci mogą sięgać blisko 10 stopni. Nieco chłodniej ma być na wschodzie i północnym wschodzie – średnio 3-5 stopni. 8 grudnia ma przejść przez Polskę chłodny front związany z głębokim niżem, za sprawą którego z zachodu spłynie zimna masa powietrza. Drugą dekadę grudnia powitamy chłodem – w dzień około zera lub lekko na minusie (zwłaszcza na wschodzie). Zimowa aura potrwa przez większość dekady lub całą – dodatkowo przed 15-tym może dojść do uderzenia fal śnieżyc związanych z niżami śródziemnomorskimi. Powstaną one za sprawą spływu zimnego arktycznego powietrza znad Europy Zachodniej nad Morze Śródziemne. Jednocześnie nad Rosją dojdzie do umocnienia potężnego wyżu, za sprawą którego wschód Starego Kontynentu o zimie może zapomnieć i będzie wręcz rekordowo ciepło jak na drugą dekadę miesiąca. Skrajne różnice temperatur między wschodnią a zachodnią częścią Europy doprowadzi do powstania zasobnych w wilgoć układów niżowych. W trzeciej dekadzie grudnia wcześniej czy później na chwilę pogoda zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni – głębokie niże znad Atlantyku ruszą na wschód, a wraz z nimi ciepłe masy powietrza. Dlatego raczej są marne szanse na białe święta. Być może nieco ochłodzi się pod koniec roku, ale są to skrajnie niepewne prognozy. W trakcie najcieplejszych dni słupki rtęci mogą sięgać nawet 10-13 stopni.

03.12.2017 18.25