Już za dziesięć lat mieszkańcy Wrocławia nie będą mogli ogrzewać swoich mieszkań ani węglem, ani drewnem. Władze województwa po przeprowadzonych konsultacjach z samorządowcami, przygotowali pakiet uchwał antysmogowych.

Już od 1 lipca 2018 r. w stolicy województwa dolnośląskiego nie będzie można palić w piecach najbardziej szkodliwymi odpadami węglowymi. Od tej chwili dopuszczone do użytku będą jedynie piece o wysokiej jakości – co najmniej piątej klasy. Projekt uchwały dopuszcza możliwość palenia biomasą, czyli dobrej jakości drewnem i pelletem. Przez najbliższe dziesięć lat można będzie jeszcze palić w kominkach, ale tylko jeśli nie są podstawowym źródłem ciepła.

Całkowity zakaz palenia węglem zostanie wprowadzony 1 stycznia 2028 roku; do wyjątków będą należeć jedynie tereny, gdzie nie da się fizycznie doprowadzić sieci ciepłowniczej lub gazowniczej. „Uchwała antysmogowa dla Wrocławia była bardzo długo i szeroko konsultowana. Teraz pracujemy nad jej ostatnimi zapisami. Po pierwsze jestem pewien, że w ostatecznym kształcie będzie dobrym impulsem dla władz miasta do podejmowania realnych działań w walce z zanieczyszczeniami powietrza. Dziesięcioletni program wymiany starych pieców został zaprezentowany pod wpływem dyskusji, jaką uchwała wywołała, co bardzo cieszy” – powiedział Jerzy Michalak, członek zarządu województwa. „Po drugie, uważam, że uchwała po zmianach, które w najbliższych dniach zaproponujemy, będzie dobrym kompromisem między możliwościami finansowymi i głośno artykułowaną przez mieszkańców potrzebą poprawy jakości powietrza. Myślę, że udało nam się zbudować jej społeczne poparcie, zarówno wśród wrocławian, jak organizacji proekologicznych” – dodaje Michalak.

Problem smogowy stał się źródłem wielu problemów podczas zeszłorocznej zimy. W połowie lutego na wielu stacjach pomiarów w Polsce poziom zanieczyszczeń był wyższy niż w Pekinie czy Delhi – najbardziej zanieczyszczonych miastach świata. Smog zawiera szczególnie niebezpieczne mikroskopijne cząstki PM2,5 – pyły przenikają do płuc, a nawet krwiobiegu, wywołując alergie, nieżyty nosa, a nawet uszkadzają narządy wewnętrzne – w tym serce. W stolicy Dolnego Śląska głównym źródłem smogu są domowe piece, palenie niskiej jakości tanim węglem czy śmieciami. Wymiana pieców to tylko jedne z pomysłów na walkę ze smogiem w mieście. W październiku prezydent Rafał Dutkiewicz zapowiedział, że jeśli Sejm stworzy podstawy prawne do wprowadzania zakazu wjazdu do centrów miast samochodów przekraczających normy emisji spalin, natychmiast wprowadzi taki zakaz. Mógłby on dotyczyć aut z silnikiem diesla mających więcej niż 6 lat i tych z silnikiem benzynowym, wyprodukowanych przed 2002 rokiem. Pierwszym etapem walki urzędników ze smogiem będzie inwentaryzacja pieców. Ile ich dokładnie jest, będzie wiadomo na przełomie 2018 i 2019 r.

22.11.2017 12:22