Biało na Warmii i Mazurach @Twitter, Piotr Bułakowski

Zima miała zaatakować i tak też się stało. Poranek przywitał mieszkańców Śląska, Małopolski czy Mazowsza białymi krajobrazami. Śnieg w wielu regionach wciąż sypie, utrudniając sytuację panująca na drogach.

Intensywne opady śniegu przyniósł do Polski układ niskiego ciśnienia, który znad Bałtyku przemieszcza się nad Kraje Nadbałtyckie, a z północy napływa zimne powietrze pochodzenia polarnomorskiego. Wczoraj, gdy chłód wdzierał się do naszego kraju, lokalnie pojawiały się prawdziwe burze śnieżne. Grzmiało nie tylko na wybrzeżu, ale również na Ziemi Lubuskiej, południu Wielkopolski, Dolnym i Górnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej oraz w Małopolsce. Burze pojawiły się m.in. w Gliwicach.

O poranku na nizinach najwięcej śniegu leżało w Mławie na Mazowszu – poranna śnieżyca spowodowała tam przyrost pokrywy śnieżnej o 4 cm. W innych regionach na Górnym Śląsku, w Małopolsce, Ziemi Łódzkiej, w Górach Świętokrzyskich oraz na Warmii leżało do 1-2 cm mokrego śniegu, który w ciągu dnia z pewnością stopnieje. Jednak nawet tak niewielka pokrywa śnieżna, zważywszy na fakt, że to pierwszy atak zimy, może spowodować dużo problemów na drogach. Utrudnienia pojawiają się m.in. w Warszawie, w stolicy w akcji odśnieżania bierze udział 40 pługów.

Jeszcze większa zima pokazuje się na Podhalu i wysoko w górach. W Zakopanem przez noc spadło 5 cm świeżego śniegu, zatem pokrywa śnieżna wzrosła do 12 cm. Z kolei na Kasprowym Wierchu o godz. 07:00 rano leżało już 95 cm białego puchu. W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego – donosi TOPR. Warunki turystyczne w górach są bardzo trudne.

20.11.2017 08:13