Haitańczycy pamiętają jeszcze przejście potężnego huraganu Irma, który we wrześniu spowodował historyczne powodzie m.in. w Hawanie, a już muszą zmagać się z kolejnym żywiołem. Dwa dni ulewnych opadów deszczu na tej karaibskiej wyspie spowodowały śmierć co najmniej pięciu osób, a dziesięć tysięcy domów znalazło się pod wodą – donosi Reuters TV.

Wśród ofiar śmiertelnych jest 50-letnia kobieta oraz trzyletnia dziewczynka, które zostały porwane przez rwący nurt, gdy próbowali przekroczyć wzburzoną rzekę w Port-de-Pé na północnym zachodzie kraju. W tym samym regionie -znaleziono ciało około 70-letniego mężczyzny – poinformowała w piątek Służba Obrony Cywilnej. Na południu Haiti człowiek utonął na wyspie Vache, a dwuletnie dziecko zmarło w trakcie powodzi w Le-ke, trzecim co do wielkości mieście na Haiti.

Powodzie najbardziej dały się we znaki w Cayes; burmistrz miasta poinformował, że aż dziesięć tysięcy budynków zostało zalanych, a niektóre z nich wręcz zawaliły się. Ratownicy poinformowali, że wiele dróg zostało zablokowanych w co najmniej trzech z 10 departamentów Haiti. Towarzyszący burzom silny wiatr powalił także drzewa. Z kolei Jerry Chandler, szef ochrony ludności na Haiti, wezwał mieszkańców do zachowania ostrożności, ostrzegając, że warunki pogodowe nie ulegną poprawie do końca tygodnia.

Sezon na tropikalne cyklony w tej części świata trwa od początku czerwca do końca listopada. Z powodu prawie całkowitego braku infrastruktury miejskiej (w szczególności kanalizacji burzowej) ulewne deszcze często prowadzą do śmierci ludzi, a wiele regionów zanurza się w wodzie.

19.11.2017 08:26