Choć już pod koniec października oraz w zeszły weekend zdarzały się w Polsce opady deszczu ze śniegiem i krupy śnieżnej, ale tylko i wyłącznie były to zjawiska lokalne. Zgodnie z prognozami w trzeciej dekadzie listopada miało dojść do krótkiego incydentu zimowego i rzeczywiście tak się stanie. Jednak zima potrwa ledwie trzy dni, potem gwałtownie się ociepli i jeszcze w tym miesiącu zobaczymy 17 stopni C.
Duże zamieszanie w układach barycznych
Incydent zimowy przyniesie układ niskiego ciśnienia, który umiejscowi się na przełomie tego i nadchodzącego tygodnia nad Skandynawią, jednocześnie nad Północnym Atlantykiem i Grenlandią dojdzie do powstania potężnego wyżu, jednak będzie on słabo rozbudowy południkowo i przez środkowy Atlantyk do Europy i tak pchać się będą niezmiennie niże z frontami atmosferycznymi. Taki rozkład ciśnienia sprawi, że z północnego-zachodu napłynie zimne powietrze z północnego-zachodu. Jednak od połowy tygodnia potężny wyż tkwiący w dalszym ciągu nad Półwyspem Iberyjskim i Środkowym Atlantykiem zacznie rozbudowywać się na północ, a zimne arktyczne napływające znad Arktyki nad północną część Oceanu Atlantyckiego da impuls do powstania głębokiego niżu. Mniej więcej od środy, czwartku zmieni się kierunek napływu mas powietrza i gwałtownie temperatura wzrośnie, dzięki czemu listopad zakończy się wyjątkowo ciepło.
Krajobrazy się zabielą
Z prognoz wynika, że już w poniedziałek nad ranem lokalnie w regionach południowych i wschodnich temperatura obniży się do zaledwie 1-2 stopni i może spaść mokry śnieg, a krajobrazy zabielą się. Jednak już w weekend (18-19.11) przelotne opady krupy śnieżnej lub deszczu ze śniegiem będą występować w północnych i zachodnich regionach Polski. Zdecydowanie większe szanse na śnieg mamy w poniedziałek w ciągu dnia, kiedy rozwinie się konwekcja. Choć na wysokości 2 metrów będzie raczej powyżej zera, to jednak już kilkuset metrów nad naszymi głowami chwyci mróz, przez co śnieg nie zdąży się roztopić, zanim spadnie na powierzchnię ziemi. Nocą z poniedziałku na wtorek oraz we wtorek opadów mokrego śniegu będzie naprawdę całkiem sporo. Miejscami na wschodzie, południu oraz w centrum sypać będzie, a w związku z tym, że słupki rtęci będą oscylować około zera, to zrobi się prawdziwie zimowo. Gdzieniegdzie może spaść nawet do 5 cm białego puchu. Dopiero we wtorek wciągu dnia od zachodu zacznie się przejaśniać i w środę jeśli poprószy, to miejscami tylko na północnym wschodzie, a nowy front ze śniegiem przechodzący w deszcz wkroczy wieczorem do Polski zachodniej.
W dzień nawet około zera, nocami mróz
Trzeba będzie wyjąć z szafy naprawdę ciepłe ubrania, bo przez kilka dni odczujemy lodowaty chłód. W poniedziałek w całym kraju na plusie, ale tylko 2-3 stopnie na wschodzie oraz w centrum do 4-5 stopni nad morzem, zachodzie i w Małopolsce. We wtorek na wschodzie i północnym wschodzie zaledwie około 0-1 stopnia, co oznacza, że padający tam śnieg topił będzie się powoli, ale nawet na zachodzie nie będzie więcej niż 4-5 stopni. W środę temperatura podobna – 1-2 stopnie na wschodzie, 3-4 stopni w centrum do 5-6 stopni na zachodzie. Do wtorkowego poranka słupki rtęci obniżą się minimalnie do około 0, a lokalnie na wschodzie chwyci mróz. Jednak środowy poranek w związku z rozpogodzeniami zapowiada się bardzo zimno – mróz już praktycznie wszędzie, ale lokalnie na południu nawet -5 stopni, w rejonach podgórskich jeszcze niżej. Z środy na czwartek najmniejsze wartości na termometrach z kolei na wschodzie, od -4 do -2 stopni. Jednak na zachodzie będzie już grubo na plusie, co będzie zapowiedzią dużego ocieplenia, do jakiego dojdzie w drugiej połowie tygodnia, akurat wtedy, kiedy Smroda i tefałen Meteo spodziewali się ochłodzenia (buhahaha). Już teraz jesteśmy pewni, że to ocieplenie będzie wyjątkowe i kto wie, czy w następny weekend nie zobaczymy nawet 17 stopni! Jeszcze raz powtarzamy – żadnej zimy do 6 grudnia nie będzie, mogą się pojawiać tylko i wyłącznie incydenty w postaci kilkugodzinnych opadów śniegu i przymrozków. Między 25 listopada a 6 grudnia średnie temperatury będą oscylować w granicach 5-10 stopni.

17.11.2017 18:30