Podróżowanie w fatalnych warunkach pogodowych zawsze wiąże się z pewnym niebezpieczeństwem – szczególnie gdy jesteś na pokładzie samolotu Boeing 777 wlatującego do elektrycznie naładowanej chmury burzowej.

W bardzo groźnie wyglądającym filmie zamieszczonym w Internecie widać błyskawicę, która uderza w kadłub samolotu, który wykonywał codzienny lot z lotniska Schiphol w Amsterdamie do peruwiańskiej stolicy. O dziwo, mimo incydentu, Boeing 777-300ER kontynuował swój lot, lądując zgodnie z harmonogramem po 12 godzinach i 40 minutach w Limie. Nikt również nie ucierpiał – donosi rt.com.

Uderzenia piorunów w samoloty są bardzo częste, najczęściej są to krańcowe elementy maszyny – skrzydła bądź nos. Tak długo, jak nie ma żadnych szczelin w powłoce samolotu, prąd z błyskawicy przepływa aluminiową powierzchnię aż ładunki uciekają przez ogon. Jednak, jak podaje Science Reports, czasami piloci skarżą się na problemy z elektroniką, a niekiedy uderzające pioruny zakłócają również funkcjonowanie niektórych instrumentów.

Nowe samoloty takie jak Dreamliners i Boeing Airbus 350s są wykonane z kompozytu węglowego pokrytego cienką warstwą miedzi, która chroni kabinę przed prądami elektrycznymi. Także zbiorniki paliwa są chronione przed piorunami, by nie przedostał się tam żaden ładunek elektryczny i nie spowodował wybuchu. Metalowe osłony są w stanie wytrzymać temperaturę do 27 tysięcy stopni C.

16.11.2017 02:28