Obecność wyżu, słaby wiatr oraz wilgotna masa powietrza o tej porze roku zawsze sprzyja tworzeniu się gęstych mgieł. W ciągu najbliższych trzech dni mgły będą nam skutecznie ograniczać widzialność, miejscami na tyle, by powodować paraliż na lotniskach.

Jak powiedziała Marzena Rabczewska, synoptyk portalu Przyroda, Pogoda, Klimat, nad Polską znajduje się mało aktywny ciepły front atmosferyczny. To z jego powodu na ogół przeważają niskie chmury. Poranne mgły wciąż utrzymują się na Ziemi Lubuskiej, ale z każdą kolejną godziną będzie ich przybywać.

Najbliższa noc najbardziej mglista będzie na Pomorzu Zachodnim, w Wielkopolsce, Ziemi Lubuskiej i Łódzkiej, na Mazowszu, Lubelszczyźnie, w Górach Świętokrzyskich, w Małopolsce i lokalnie na Śląsku. Widzialność w niektórych regionach będzie ograniczona nawet poniżej stu metrów, a to już poważne niebezpieczeństwo dla tych, którzy zamierzają w nocy podróżować po drogach. Dodatkowo lokalnie będą przytrafiać się opady mżawki. Sprzyjające warunki atmosferyczne; słaby wiatr lub zupełnie bezwietrznie, wysoka wilgotność powietrza sprawią, że mgły będą utrzymywać się do godzin południowych, a być może przez cały dzień.

Kolejna noc z czwartku na piątek przyniesie mniej mgieł, ale w dalszym ciągu będą się pojawiać, w szczególności na zachodzie. Nie powinny jednak ograniczać widzialności do mniej niż 200-300 metrów. W innych regionach sporo zamgleń, ale nie powinny one powodować dużych utrudnień, zarówno na drogach, jak i lotniskach.

Z kolei w piątek od godzin wieczornych znów warunki będą sprzyjające dla gęstnienia mgieł. Południowe, wschodnie oraz centralne regiony naszego kraju staną się obszarami najbardziej narażonymi na ograniczenia widzialności poniżej stu metrów. W niektórych regionach po raz kolejny może dojść do paraliżu komunikacyjnego, zwłaszcza na lotniskach w rejonie Katowic i Krakowa.

15.11.2017 14:33