Jasne, szybko poruszające się po niebie światło we wtorek wieczorem zadziwiło wielu mieszkańców południowych Niemiec. Dziesiątki z nich opublikowało zdjęcia na portalach społecznościowych, by pokazać, co widzieli – donosi agencja dpa.

Jeden z użytkowników Twittera napisał, że światło „było super jasne i zielone”. Inni użytkownicy pisali o „kuli ognia”. Wielu zauważyło, że to, co podziwiali, było „piękne” i „niesamowite”. Podobne raporty otrzymano od Saarland, południowej Hesji i Badenii-Wirtembergii. Sieć telewizyjna Bayerische Rundfunk donosiła również o obserwacjach bolidu z Bawarii.

Hashtag #Sternschnuppe – co w języku niemieckim oznacza „spadającą gwiazdę” – był jednym z najpopularniejszych hashtagów używanych na portalach społecznościowych we wtorkowy wieczór. Jednak to, czy obserwowana kula światła była faktycznie „spadającą gwiazdą” – smugą światła pozostawianą na niebie przez meteoryt – nie jest jasne.

Policja we Frankfurcie poinformowała, że ciało niebieskie mogło spłonąć w atmosferze, dlatego nocne niebo zdawało się świecić. Niewykluczone, że może mieć to związek z deszczem meteorów z roju Leonidów. Co roku w połowie listopada drobne kosmiczne skały wchodzą do ziemskiej atmosfery i to je utożsamiamy ze „spadającymi gwiazdami”. Meteorytami nazywamy obiekty z kosmosu, które uderzają w powierzchnie planet bądź ich księżyce. Co godzinę setki maleńkich, przypominających pięści, meteorów bombarduje Ziemię. Większość z nich nie jest obserwowana i nie powoduje większych szkód – zaznaczają astronomowie.

Pomimo faktu, że meteoryty są uważane za małe obiekty w porównaniu do asteroid, niektóre z nich osiągają duże prędkości, nawet do 10 kilometrów na sekundę, gdy wchodzą w ziemską atmosferę, a zatem mogą być potencjalnie niebezpieczne. Jednak według rzecznika policji wtorkowy bolid nie spowodował żadnych zniszczeń.

15.11.2017 16:40