Podczas gdy miliony zmagają się z przykrą codziennością w Portoryko, gdzie coraz większe zapotrzebowanie na energię lub wodę stanowi wielkie wyzwanie, około 100 tys. mieszkańców Amerykańskich Wysp Dziewiczych stoi przed takimi samymi problemami dokładnie sześć tygodni po uderzeniu huraganu Maria. Istnieją również obawy, że prace naprawcze po przejściu kataklizmu potrwają kilka miesięcy.

Według Buzzfeed News, około 80 proc. wysp wciąż pozostaje bez prądu nieco ponad miesiąc po tym, jak gigantyczny huragan siał spustoszenie na terytorium zależnym Stanów Zjednoczonych. Życie wielu tysięcy ludzi przewróciło się do góry nogami, bez prądu do podgrzania żywności, wielu z nich je zimne, słone, mające pełno konserwantów posiłki.
„Nie mam jak gotować, jem tylko krakersy” – powiedziała LaToya O’Neal. „Nie mogę sobie pozwolić nawet na lody. Gaz jest drogi, nie ma tu pracy dla mnie teraz. Muszę złapać wiadro wody, by się umyć. Panuje chaos, to szalone, co tu się dzieje” – dodaje.

Gubernator Kenneth Mapp początkowo zatwierdził federalny rządowy program Disaster Supplemental Nutrition Assistance Program (D-SNAP), który zapewniłby zakup żywności za pośrednictwem federalnych pieniędzy, ale wycofano się ze wsparcia, twierdząc, że żywność po kilku dniach uległaby zepsuciu i nie nadawałaby się już do spożycia – donosi Buzzfeed News.

Ale mieszkańcy twierdzą, że nie mogą znaleźć potrzebnych artykułów spożywczych w inny sposób. Centra Alarmowe zostały zamknięte trzy tygodnie temu, decyzją Mappa, który powiedział, że właściciele zaczęli ponownie otwierać sklepy spożywcze. Jednak wielu mieszkańców nie ma środków pieniężnych, posiada tylko karty kredytowe do zakupu żywności, ale w większości supermarketów za artykuły można płacić wyłącznie gotówką. Trudno dla obu stron znaleźć wspólny język w obecnym środowisku.

Na próżno poszukiwać również generatorów, a wielu nie stać na ich zakup. Większość nie ma nadziei na polepszenie sytuacji w ciągu najbliższych kilku tygodni, choć urzędnicy wyrażają nadzieję, że uda się przywrócić prąd w Boże Narodzenie. We wtorek Mapp oświadczył, że Amerykańskie Wyspy Dziewicze otrzymają pomoc w wysokości 800 milionów dolarów w ramach pomocy finansowej w wysokości 36,5 miliarda dolarów zatwierdzonych przez Kongres w zeszłym miesiącu – donosi Bloomberg. Mapp prosi również o zapewnienie schronienia dla tych, którzy z powodu burzy całkowicie stracili dom.

Przerwa w dostawie prądu okazuje się szczególnie dotkliwa dla osób, którzy żyją dzięki energii elektrycznej. Utrzymanie maszyn zapewniających tlen dla chorego jest w tej sytuacji szczególnym wyzwaniem i chociaż niektóre szpitale odzyskały prąd, coraz trudniej jest dotrzeć do najbardziej zniszczonych przez huragan wysp. Profesjonaliści tacy jak dr Leslie-Ann Williams robią wszystko, by utrzymać ich przy życiu. „Mówię im, że lepiej mieć ciepłą insulinę niż gdyby jej w ogóle nie było” – powiedziała na łamach Buzzfeed News. „Nikt nie uczy, jak sobie poradzić z takim problemem w szkołach medycznych” – dodaje.

02.11.2017 10:28