Poniedziałek na północnym wschodzie naszego kraju był dniem wyjątkowo zimnym, pochmurnym z opadami mżawki – w Suwałkach słupek rtęci nie pokazał więcej niż 3 stopnie. Na pozostałym obszarze słupki rtęci osiągały wyższe wartości, na zachodzie i wybrzeżu do 12-13 stopni, ale słońca było również jak na lekarstwo. We wtorek nie tylko w wielu regionach będziemy trząść się z zimna, ale także chmur nie zabraknie.
Sytuacja baryczna
Niże z frontami atmosferycznymi opanowały Atlantyk i Bałkany. Zwłaszcza ten ostatni przynosi od trzech dni ulewne deszcze w Rumunii czy Bułgarii, gdzie dochodzi już do poważnych podtopień. Jednak od Skandynawii i Rosji przez kraje Europy Środkowej, w tym Polskę po zachodnią część kontynentu aż po Półwysep Iberyjski rozciąga się potężna strefa wyżowa. Choć nasz kraj jest w zasięgu tego wyżu, to jednak chłodne polarnokontynentalne powietrze, jakie napływa z północnego-wschodu jest stosunkowo wilgotne, z tego też powodu utrzymują się chmury podinwersyjne i słońca mamy niewiele.
Błękit nieba tylko dla niektórych
Choć w dniu dzisiejszym niewielkich opadów spodziewamy się tylko gdzieniegdzie, zwłaszcza w pierwszej części dnia na południu Małopolski i Podkarpacia (w górach śnieg), Kujawach, w rejonie Zatoki Gdańskiej, Żuławach i Ziemi Łódzkiej, to jednak na przeważającym obszarze kraju niebo będą zasłaniać chmury. Słońce gdzieniegdzie pojawi się na południu i miejscami zachodzie, w szczególności na Śląsku i Opolszczyźnie. Być może przejaśnienia wystąpią także w innych regionach, ale z pewnością nie będzie ich za wiele.
Od 4 do 13 stopni
Warmia i Mazury, Podlasie, Lubelszczyzna i Podkarpacie to dziś najzimniejsze regiony w Polsce, gdzie odnotujemy tylko 4-6 stopni. Niewiele cieplej od Zatoki Gdańskiej przez Kujawy, centrum, Mazowsze, Góry Świętokrzyskie, Górny Śląsk i Małopolskę – 6-8 stopni, na Pomorzu Zachodnim i Środkowym, w Wielkopolsce, Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku oraz na Opolszczyźnie najcieplej – 11-13 stopni. Wiatr słaby i umiarkowany, południowo-wschodni i południowy, tylko na wschodzie ze wschodu.
Warunki biometeorologiczne tylko od Śląska po Podkarpacie, gdzie jest największa szansa na rozpogodzenia i dłuższe chwile ze słońcem, będą obojętne. Na pozostałym obszarze pozostaną niekorzystne, a to oznacza dolegliwości u meteopatów ze strony układu krążenia. W poniedziałek na ogół odczuwać będziemy zimno i wilgoć, tylko na zachodzie, gdzie temperatury minimalnie wyższe, na ogół chłód.
Noc ze sporym zachmurzeniem
W nocy w dalszym ciągu będzie na ogół pochmurno i tylko gdzieniegdzie na południu, a w szczególności na Górnym Śląsku i zachodzie Małopolski pojawią się dłuższe rozpogodzenia. Deszcz, chwilami obfity, po północy pojawi się na Pomorzu Zachodnim i do rana obejmie rejon Zatoki Gdańskiej, północną i zachodnią Wielkopolskę, Kujawy i częściowo Dolny Śląsk. Temperatura minimalna od 0 stopni na południu woj. śląskiego i małopolskiego (lokalnie przymrozki do -2 stopni), 2-3 stopnie od Podlasia przez Mazowsze, woj. świętokrzyskie po Małopolskę i Górny Śląsk, 4-5 stopni na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie, 6-7 stopni od Zatoki Gdańskiej i Kujaw przez wschodnią Wielkopolskę i Opolszczyznę do 8-11 stopni na krańcach zachodnim, wybrzeżu zachodnim i środkowym. Wiatr na południu słaby, poza tym umiarkowany, nad morzem wzrastający do dość silnego i porywistego, w porywach do 50 km/h, południowy i południowo-wschodni.

24.10.2017 06:19