Patrząc na najnowsze prognozy 16-dniowe, jakie serwują nam modele numeryczne można odnieść wrażenie, że wchodzimy w najgorszy okres z możliwych – słotną, wietrzną i chłodną jesień. Przejściowo pojawią się pierwsze zimowe akcenty w postaci opadów deszczu ze śniegiem i krupy śnieżnej, ale na razie o tej prawdziwej możemy zapomnieć.
Dość ciepło, ale wilgotno
Nadchodzące dni przyniosą nam podział na chłodne wschodnie regiony naszego kraju, gdzie we wtorek i środę nie będzie więcej niż 6-9 stopni oraz zdecydowanie cieplejsze obszary zachodnie; we wtorek od Pomorza po Dolny Śląsk 12-13 stopni, ale w środę i czwartek możemy się tam spodziewać nawet 18 stopni. W czwartek ponad 15 stopni oprócz Dolnego Śląska, Opolszczyzny i Ziemi Lubuskiej będzie także w Małopolsce. Wyższa temperatura pojawi się także na północnym wschodzie – 10 stopni. We wtorek opadów przewidujemy niewiele, ale duże zachmurzenie z nami pozostanie. W środę z zachodu na wschód przemieszczał się będzie przez nasz kraj front atmosferyczny z silniejszym deszczem, zwłaszcza w północnej i środkowej części kraju. Po przejściu frontu w czwartek zrobi się ciepło, bo niemal wszędzie dwucyfrowe wartości na termometrach, opadów mniej, ale w dalszym ciągu przeważać będzie duże zachmurzenie i do tego umiarkowany wiatr zachodni.
Potem ochłodzenie i deszcz
Koniec października przyniesie załamanie pogody, niestety jeszcze większe. Nad wschodnią częścią Atlantyku utworzy się potężny układ wysokiego ciśnienia, a niże znad Grenlandii będą „nurkować” przez Morze Norweskie nad Skandynawię, przynosząc nam fatalny, deszczowy i wietrzny koniec października. W górach będzie padać śnieg, na nizinach deszcz, przejściowo nawet możliwe są burze, a podczas konwekcji lokalnie nie wykluczamy również opadów gradu. Do tego silny wiatr północno-zachodni wiatr, w okolicach soboty nawet do około 80 km/h, co skutecznie zwiększy odczucie chłodu. Tym bardziej, że w ciągu dnia słupki rtęci będą się kształtować na poziomie od 6-8 stopni na wschodzie do 10-12 stopni na zachodzie i południu. Cieplejszy, do 15 stopni, ale tylko na Śląsku, w Małopolsce i Podkarpaciu będzie piątek.
Pierwsza dekada listopada z akcentami zimy
Niestety, pierwsza dekada listopada nie przyniesie jakiś diametralnych zmian w pogodzie. Najczęściej będzie deszczowo i tylko przez kilka dni słupki rtęci będą przekraczały 10 stopni, szczególnie na zachodzie i południu. Najczęściej będzie to 7-10 stopni, a przejściowo w okolicach 3-4 listopada nie wykluczamy, że w najcieplejszym momencie dnia na wschodzie i północnym wschodzie w ciągu dnia będzie tylko od 3 do 5 stopni. Wtedy też nie wykluczamy wystąpienia opadów deszczu ze śniegiem również na nizinach, rano i nocami, gdy słupki rtęci obniżą się do jeszcze niższych wartości, będzie to śnieg. Podkreślamy jednak, że nie jest to jeszcze takie pewne i w rzeczywistości może się okazać, że ochłodzenie nie będzie aż tak rozległe i nie wystarczy, by mógł spaść śnieg.

23.10.2017 18:40