Choć w kalendarzu już druga połowa października, pogoda, a zwłaszcza temperatury w Europie są typowe, ale dla początku września. Na południu kontynentu w ostatnich dniach słupki rtęci pokazały niemal 40 stopni, co można uznać za anomalię dla tej pory roku, a w wielu krajach dodatkowym problemem okazuje się susza, pożary oraz wzrost zanieczyszczeń.

W Europie Południowej już od ponad tygodnia utrzymuje się potężny układ wyżowy, który co prawda w ostatnich dniach nico stracił na sile i odsunął się w rejon Bałkanów oraz Morza Czarnego, jednak w dalszym ciągu wpływa na stan pogody w większości naszego kontynentu. Warto wspomnieć, że bardzo podobny rozkład ciśnienia mieliśmy w sierpniu, gdy kraje Europy Południowej zmagały się z nadzwyczajną falą ponad 40-stopniowych upałów. Jednak mimo faktu, że już mamy drugą połowę października, w Europie wciąż temperatury mamy iście wakacyjne.

Szczególne rekordy biła w ostatnich dniach Hiszpania. 13 października w Sewilii, stolicy Andaluzji, temperatura sięgała blisko 36 stopni i była najwyższą dla tego dnia w historii pomiarów tego miasta. Bardzo wysokie temperatury oraz utrzymująca się od wiosny susza, przy dodatkowym silnym wietrze, doprowadziły do katastrofalnych pożarów, które w weekend i na początku tygodnia wybuchały w Portugalii i Hiszpanii. Gorące zwrotnikowe masy powietrza popłynęły jednak jeszcze dalej na północ i na przykład w niedzielę aż 31 stopni odnotowano w południowo-wschodniej części Francji, a dzień później w Belgii słupki rtęci powędrowały do 26 stopni. Fala powietrza znad Afryki przyniosła wyjątkowo wysokie temperatury także do Londynu, gdzie w poniedziałek mieliśmy blisko 24 stopnie, w Niemczech 27 stopni, a w Polsce na Dolnym Śląsku we Wrocławiu we wtorek było 26 stopni. Tak ciepłej połowy października w naszym kraju nie było jeszcze nigdy (przynajmniej we Wrocławiu w historii nie zdarzyło się, by po 15.10 temperatura maksymalna przekraczała 25 stopni). Na pogodę i chłody nie mogą również zbytnio narzekać kraje bałkańskie czy Włochy, gdzie od przeszło tygodnia codziennie w cieniu jest ponad 25 stopni. Według map Climate Reanalize, nigdzie w Europie dziś temperatura nie spada poniżej normy, a na południu, zachodzie czy w centrum kontynentu średnio jest o 5-10 stopni cieplej w stosunku do średniej wieloletniej 1981-2010.

Przedłużający się okres bez deszczu, ze słabym wiatrem ma zarówno dobre, jak i złe strony. W Europie Środkowej i Południowej zmagamy się z bardzo dużym zanieczyszczeniem powietrza. Wysoko w atmosferze znajdziemy nie tylko pył znad Sahary, który uniósł atlantycki huragan przemierzający pobliże afrykańskiego wybrzeża w zeszłym tygodniu, lecz także dym z pożarów szalejących na Półwyspie Iberyjskim. We włoskim Mediolanie już od weekendu z powodu dużego zanieczyszczenia powietrza nie można grillować, władze stolicy Lombardii wprowadziły również ograniczenia w ruchu samochodów. Surowe kary grożą również tym, którzy palą w takich dniach drewnem w piecach czy używa sztucznych ogni. Sytuacja nie lepiej wygląda również w Polsce. Na prawie wszystkich stacjach pomiarowych przekroczone zostało stężenie pyłu zawieszonego (PM2,5), w Warszawie i Krakowie nawet trzykrotnie. Sytuację mogą poprawić dopiero opady lub silny wiatr, a te spodziewane są najwcześniej w piątek (deszcz na większym obszarze spadnie dopiero w weekend).

18.10.2017 12:19