Tysiące mieszkańców Irlandii Północnej zostało pozbawionych prądu elektrycznego w związku z uderzeniem „ex-huraganu” Ophelia, uznaną za jedną z najpotężniejszych burz na wodach Wschodniego Atlantyku w historii – donosi BBC. Nie żyją już co najmniej trzy osoby.

Brytyjskie Biuro Meteorologiczne Met Office wciąż ostrzega przed „potencjalnym ryzykiem dla zdrowia”, a wiatr na południowym wybrzeżu Irlandii na stacji obserwacyjnej Fastnet Rock osiągnął 176 km/h. W Republice Irlandii Met Eireann wydało ostrzeżenie najwyższego czerwonego stopnia przed silnym wiatrem, a rząd wdrożył wojsko do walki z żywiołem.

Bursztynowy kod ostrzeżenia wydano dla Irlandii Północnej, Walii, południowo-zachodniej Szkocji i Wyspy Man – obowiązuje do godziny 23:00 czasu BST. Z kolei „żółty alert” przed wietrzną pogodą obejmuje również część Szkocji, na zachód i północ od Anglii i Walii.

Ophelia, będąc w drodze nad Wyspy Brytyjskie przez Ocean Atlantycki w rejonie Azorów osiągnął status burzy trzeciej kategorii, stając się najsilniejszym huraganem w historii w tej części świata. Korespondent BBC w Irlandii, Chris Page, powiedział, że to najpotężniejsza burza, jaka dotknęła Irlandię od półwiecza.

Ponad 360 tysięcy domów w Irlandii jest już bez prądu – podaje ESB Networks, ostrzegając, że prace nad przywróceniem energii mogą potrwać kilka dni. Energii elektrycznej nie ma również 130 odbiorców w Irlandii Północnej oraz 4 tys. klientów w Walii. Odwołano już 130 lotów z lotniska w Dublinie.
Irlandzki Taoiseach Leo Varadkar podkreślił, że Ophelia jest wyjątkowo niebezpieczną burzą i poradził mieszkańcom pozostawać w domu, aż burza minie.

Met Eireann spodziewa się w swoich najnowszych prognozach niszczących porywów wiatru w północnej i zachodniej Irlandii o prędkości od 120 do 150 km/h. „Istnieje poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia” – poinformowano w oświadczeniu. Z kolei Met Office ostrzega, że w Irlandii Północnej wiatr będzie na tyle potężny, by zrywać linie energetyczne, unosić lekkie przedmioty w powietrzu, generować ogromne fale sztormowe i spowoduje duże zakłócenia w realizacji usług transportowych

W Anglii trzy ostrzeżenia powodziowe zostały wydane dla Południowego-Zachodu, a 13 alertów – o możliwych powodziach – w innych częściach kraju. Stena Line odwołała promy z Dublina do Holyhead, Rosslare do Fishguard i Belfastu do Liverpoolu.

Były prezydent USA Bill Clinton odwołał swoją podróż do Belfastu z powodu złej pogody.
Trzy bataliony żołnierzy – łącznie 1200 osób – postawiono w stan najwyższej gotowości, by nieść pomoc w przypadku wystąpienia poważniejszych incydentów, choć władze lokalne na razie takiej potrzeby nie zgłosiły.

Wiadomo już o trzech ofiarach śmiertelnych. Kobieta i mężczyzna zmarli w dwóch odrębnych incydentach, gdy silny podmuch wiatru powalił drzewa na ich samochody. Trzecia ofiara poniosła śmierć, próbując usunąć drzewo przewrócone przez wichurę. Kilka osób odniosło obrażenia.

Ophelia została obniżona do huraganu kategorii pierwszej przez Amerykańskie Centrum ds. Huraganów i ma się stopniowo słabnąć, kierując się w stronę chłodnych wód.

BBC Weather pisze o poniedziałku jako „dniu wielkich kontrastów”, z bardzo silnymi porywami wiatru przemieszczającymi się po Morzu Irlandzkim, zmierzającymi na północ do środkowej i południowej Szkocji. Prawdopodobnie huragan ominie wschodnią część Wielkiej Brytanii, ale tam Ophelia zaciągnie z południa niezwykle ciepłe jak na tę porę roku powietrze. Niektóre modele przewidują, że w Londynie w poniedziałek temperatura wzrośnie do 25 stopni, przy czym średnia temperatura maksymalna dla połowy października nie powinna przekraczać 15 stopni.
Już w weekend w wielu regionach kraju, w szczególności w Anglii, odnotowano 24 stopnie.

16.10.2017 12:30