Szybko rozprzestrzeniające się pożary lasów w północnej Kalifornii spowodowały śmierć co najmniej 17 osób, a 150 uznaje się za zaginionych – donosi Reuters. We wtorek do godzin popołudniowych ogień strawił 1500 domków, winnic i innych budowli.

Aktualnie w całym stanie szaleje 17 pożarów, które strawiły od niedzieli już 46,5 tys. hektarów. Płomienie gwałtownie rozprzestrzeniają się z powodu suchych i gorących wiatrów.
Biuro szeryfa hrabstwa Sonoma poinformowało, że dziewięć ofiar śmiertelnych pochodzi z jego jurysdykcji, gdzie ok. 155 osób uznano za zaginionych.

We wtorek strażacy wykorzystali niższe temperatury, słabszy wiatr i mgłę przybrzeżną, by zapobiec dalszemu gwałtownemu rozprzestrzeniania się ognia, jednocześnie ostrzegają, że domy, winnice i inne budowle są wciąż poważnie zagrożone. „Musimy spróbować wykorzystać pogodę i opanować żywioł, zanim warunki znów się pogorszą” – powiedział Steve Crawford, szef operacyjny CAL FIRE podczas popołudniowego briefingu. „Tu wszędzie są ogromne zniszczenia, ludzie biegają wokół, bo niektórzy stracili wszystko” – dodaje Crawford.

Na północ od San Francisco w kilku gminach pożary obróciły domy w popiół. Miasto Santa Rosa zostało najbardziej dotknięte przez tak zwany „Tubbs Fire”, który zniszczył hotel Hilton i park przyczep campingowych. W poniedziałek dym i płomienie spowiły niebo nad Disneylandem w Anaheim, które zlokalizowane jest na południe od Los Angeles. W tych okolicach płomienie pochłonęły luksusowe osiedla domków.

Dziesiątki tysięcy ludzi zmuszono do ucieczki, zamknięto część szkół oraz dwa szpitale w hrabstwie Sonoma. Napa Valley Vintners, grupa handlowa mająca 550 członków oświadczyła, że jest jeszcze za wcześnie, aby oszacować gospodarczy wpływ pożarów. Co najmniej cztery winnice poniosły „całkowite lub bardzo znaczące straty”, a co najmniej dziewięć innych zgłosiło szkody w ich winnicach, budynkach gospodarczych i okolicznych winnicach.
Dziewięćdziesiąt procent winogron udało się zebrać, zanim rozpoczęły się pożary, a ci, którzy nie zdążyli zebrać owoców twierdzą, że dym nie powinien mieć na nie żadnego wpływu. Jednak eksperci ostrzegają, że oprócz zniszczenia winnic przez pożary, długotrwałe narażenie na dym może powodować plamistość wśród winogron.

Ponad 91 000 domów i firm obsługiwanych przez Pacific Gas & Electric zostało bez prądu, przy czym większość klientów nie ma dostępu do energii elektrycznej w okręgach Sonoma i Napa w Kalifornii Północnej. Z kolei dopływ gazu zamknięto dla 28 000 klientów – poinformowali przedstawiciele firmy komunalnej. Gubernator Kalifornii Jerry Brown ogłosił stan wyjątkowy w Napa, Sonoma i pięciu innych okręgach stanu.

Z kolei w Południowej Kalifornii tzw. Canyon Fire 2 strawił już 3035 hektarów w hrabstwie Orange, niszcząc 14 struktur i uszkodził kolejne 22 – powiedział rzecznik straży pożarnej, Thanh Nguyen. Płomienie zmusiły również do ewakuacji 5 tys. osób w okolicach Anaheim Hills i Orange Hills, ale pożar udało się opanować w 25 proc.

11.10.2017 07:44