W niedzielę ponownie mocno zatrzęsła się ziemia w zachodnim Meksyku, tym razem z siłą 5,9 stopnia w skali Richtera. Blisko dobę temu mocny wstrząs był odczuwalny w Mexico City, gdzie wskutek wtorkowego głównego trzęsienia o magnitudzie 7,1 stopnia w skali Richtera śmierć poniosło ponad 150 osób. W całym kraju od początku września wskutek wstrząsów tektonicznych zginęło blisko czterysta osób – podaje agencja Reuters..
Trwa akcja ratownicza
Ratownicy nie przerywają swoich prac i kontynuują poszukiwania zaginionych w zniszczonych budynkach obalonych pod wpływem katastrofalnego trzęsienia ziemi, które uderzyło dokładnie w 32. rocznicę największego wstrząsu, jakie nawiedziło kraj. Prezydent Meksyku Enrique Pena Nieto zapewnił swoich rodaków, że zrobi wszystko, co możliwe, aby przywrócić wygląd zniszczonym miastom.
Akcja poszukiwawczo-ratownicza przez piątą noc z rzędu toczyła się w zniszczonym budynku biurowym w dzielnicy Hip Roma w Meksyku oraz pięciopiętrowym apartamencie w zabytkowym Tlalpan po wtorkowym trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,1 stopnia w skali Richtera, które obaliło dziesiątki budynków i zabiło ponad 300 osób.
Pod gruzami mogą być żywi ludzie
Wstrząs – najgorszy od 1985 roku, który zabił wówczas tysiące osób – mógł pozostawić około 30 tys. poważnie uszkodzonych domów w sąsiednich stanach Morelos i Puebla oraz straty ekonomiczne szacowane na 4 do 8 miliardów dolarów.
Władze wezwały do wszelkich starań w obszarze Linda Vista, po wyciągnięciu dziesięciu ciał z gruzów, z kolei prace w zawalonym budynku mieszkalnym na Tlalpan zostały na krótko wstrzymane w sobotę z powodu trzęsienia ziemi o sile 6,2 stopnia, które spowodowało kolejne zniszczenia w mieście i zabiło pięć osób.
„W Tlalpan wciąż istnieje możliwość znalezienie żywych ludzi. To pilne” – czytamy w memach przekazywanych na portalach społecznościowych.
Reakcja rządu na katastrofę jest pod ścisłą kontrolą przed wyborami prezydenckimi w przyszłym roku. Jednak wśród tysiąca bezdomnych rośnie frustracja na polityków, którzy zostają oskarżani o bierną reakcję na katastrofę – od działań ratunkowych po darowizny żywnościowe.
Cztery trzęsienia w jednym miesiącu
Zanim wtorkowy wstrząs nawiedził stan Puebla, Meksyk już sprzątał skutki katastrofalnego trzęsienia ziemi z dnia 7 września, który zabił 98 osób i został uznany przez sejsmologów za najsilniejszy, jaki nawiedził kraj od 85 lat.
Powtarzające się wstrząsy, zarówno w sobotę, jak i niedzielę, wzbudzają nowe obawy wśród przestraszonych mieszkańców Meksyku, a kolejny pióropusz dymu został wyrzucony z wulkanu Popocatepetl, który wciąż przypomina o niestabilnej geologii kraju.
Prezydent Enrique Pena Nieto starał się powstrzymać falę krytyki, podkreślając rządową pomoc dla ocalałych podczas sobotniej wizyty Jiquipilas w biednym południowym stanie Chiapas, który został dotknięty kataklizmem w dn. 7 września. „Zapewniam, że rząd federalny jest tutaj, państwo i samorządy, wspierają was, trzymając się za ręce, aby odbudować wszystko, co zostało zrujnowane przez trzęsienie” – powiedział na konferencji prasowej.
Wielu Meksykanów ostrzega jednak polityków, którzy wykorzystywali trzęsienie do zdobycia punktów politycznych, przed wyborami w 2018 r.
Francisco Honoraro, 46-letni rolnik z dzielnicy Xochimilco w Meksyku żyje na ulicy, czekając, aż władze ocenią szkody w jego domu, który jest obecnie podtrzymywany przez drewniane belki po trzęsieniu. „Ta katastrofa staje się polityczną kwestia kampanii i źródłem zysków: jeśli popierasz mnie i zagłosujesz na mnie, pomożemy ci” -powiedział.

24.09.2017 12:25