Dokładnie o godzinie 22:02 Słońce wstąpiło w znak Wagi, a to oznacza, że pożegnaliśmy astronomiczne lato i powitaliśmy jesień. Z kolei po przeciwnej stronie półkuli mieszkańcy cieszą się z nadejścia wiosny.

Pierwsi ludzie spędzali więcej czasu na zewnątrz niż my. Używali nieba jako zegara i kalendarza. Mogli łatwo zauważyć, jak zmienia się w ciągu roku wysokość górowania słońca, długość dnia i nocy oraz położenie wschodu i zachodu naszej gwiazdy.
Nasi przodkowie zbudowali pierwsze obserwatorium do śledzenia ruchu słońca. Jednym z przykładów jest Machu Picchu w Peru, gdzie kamień Intihuatana, widoczny powyżej, był doskonałym wskaźnikiem daty dwóch równonocy oraz innych ważnych zdarzeń zachodzących na niebie.

Dzisiaj wiemy, że każda równonoc i przesilenie są zdarzeniami astronomicznymi, spowodowanymi nachyleniem osi Ziemi i nieustannym obiegiem wokół słońca. Ponieważ orbita Ziemi nie jest pionowa, a nachylona pod kątem 23,5 stopnia, stopień nasłonecznienia na obu półkulach planety zmienia się w ciągu roku. Moment równonocy następuje dwa razy w roku – wiosną i jesienią – kiedy nachylenie osi Ziemi i orbita naszej planety łączą się w taki sposób, że oś nie jest nachylona ani od, ani w kierunku słońca. W tych dniach obie półkule otrzymują niemal równomierną ilość słońca. Nasza dzienna gwiazda góruje w zenicie na równiku, a noc i dzień są w przybliżeniu sobie równe.
Nazwa „równonoc” pochodzi od łacińskich słów: aequusa (równy) i nox (noc).

Nie musisz wcale wychodzić z domu, by zobaczyć zbliżającą się wielkimi krokami równonoc. Jeśli mieszkasz na półkuli północnej, można z łatwością zauważyć późniejsze świty i wcześniejsze zachody słońca. Zwróć również uwagę na drogę słońca po sklepieniu niebieskim – widać, że nasza gwiazda góruje w południe słoneczne niżej niż miało to miejsce w pierwszy dzień lata. Ptaki i motyle odlatują na południe, do ciepłych krajów, robi się również coraz chłodniej. A na niebie przez całą noc w konstelacji Ryb widoczna jest jasna gwiazda Fomalhaut, zwana również Gwiazdą Jesieni. W momencie równonocy Słońce wschodzi dokładnie na wschodzie, a zachód – dokładnie na zachodzie.

Po dniu równonocy jesiennej noce na półkuli północnej stają się dłuższe od dnia, a przyroda zaczyna przygotowywać się do zimy. Do końca października ubywa średnio 4-5 minut dnia, w listopadzie noc wciąż się wydłuża, ale nie tak gwałtownie. Stan ten potrwa do 21 grudnia, czyli aż do momentu przesilenia zimowego, będącego jednocześnie najkrótszym dniem roku.

Wieczorami dominującym układem gwiazd na niebie będzie Trójkąt Letni. Jego wierzchołki tworzą najjaśniejsze gwiazdy trzech konstelacji: Łabędzia, Orła i Lutni. Jesienią dobrze widoczny jest tzw. Kwadrat Jesienny, choć wbrew nazwie ten układ gwiazd bardziej przypomina prostokąt niż kwadrat. Trzy gwiazdy w jego wierzchołkach to najjaśniejsze gwiazdy z gwiazdozbioru Pegaza, a czwarta należy do gwiazdozbioru Andromedy (chociaż kiedyś na mapach nieba była przydzielona do Pegaza).

Wraz z kolejnymi jesiennymi tygodniami – początkowo nad ranem lub w drugiej połowie nocy, a potem coraz wcześniej – można zobaczyć Oriona, gwiazdozbiór z bardzo jasnymi gwiazdami, które ułożone są na niebie w taki sposób, że przypominają schematyczną sylwetkę człowieka. Przy czym ten charakterystyczny gwiazdozbiór najlepiej widoczny będzie zimą.

Na jesiennym niebie widoczne będzie także kilka planet. Na przełomie września i października można próbować jeszcze dostrzec na porannym niebie Merkurego. Kolejna okazja do obserwacji tej planety będzie w listopadzie po zachodzie Słońca, a w drugiej połowie grudnia planeta ponownie zawita na porannym niebie.

Podczas jesiennych nocy nożna też obserwować roje meteorów

Dużo jaśniejsza od Merkurego (i najjaśniejsza z planet) jest Wenus, którą będzie można we wrześniu, październiku i listopadzie podziwiać jako Gwiazdę Poranną przed wschodem Słońca.

Jesienią będzie też okazja, by podziwiać kilka malowniczych koniunkcji planet lub planet z Księżycem. Na przykład 27 września blisko siebie na niebie znajdą się Księżyc i Saturn. Naturalny satelita Ziemi spotka się też 17 i 18 października z Marsem i Wenus; 5 października nastąpi bardzo bliska koniunkcja Wenus i Marsa (na porannym niebie); 15 listopada – koniunkcja Księżyca z Marsem, 17 listopada z Jowiszem i Wenus, a w kolejnych dniach także z Merkurym i Saturnem.

W nocy z 5 na 6 listopada warto popatrzeć na zakrycie Aldebarana przez Księżyc. Jasna gwiazda Aldebaran na kilkadziesiąt minut zniknie za tarczą Księżyca, który będzie wtedy dwa dni po pełni. Jeśli przegapimy to zjawisko, mamy szanse w środku nocy z 8 na 9 grudnia obejrzeć zakrycie Regulusa przez Księżyc.

Od 2 października do 7 listopada aktywny powinien być rój Orionidów, związany ze słynną kometą Halleya. Jego maksimum nastąpi 21 października i możemy wtedy oczekiwać do 20 meteorów na godzinę. Bardzo obfitym rojem nieba północnego są Geminidy, z maksimum 13/14 grudnia. Astronomowie przewidują, że będzie można dostrzec nawet 120 meteorów na godzinę.

Dokładne efemerydy dotyczące planet, planetoid, Księżyca, Słońca i różnych zjawisk astronomicznych na jesiennym niebie można znaleźć na przykład w bezpłatnym „Almanachu Astronomicznym na rok 2017″, wydanym przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA). Publikacja jest dostępna na stronie www.urania.edu.pl/almanach w formie pliku PDF, a także na platformie Google Play.

22.09.2017 22:02