Pogoda w tym tygodniu wystawiła nas na naprawdę ciężką próbę – w wielu regionach od kilku dni cały czas pada deszcz, a słońca nie widziano już od dłuższego czasu. Sytuacja nieco lepsza jest na zachodzie i Pomorzu, gdzie częściej widoczne są skrawki błękitnego nieba, pada słabiej i z przerwami, choć wiele do życzenia pozostawia także temperatura. Sprawdźmy, czy pod koniec tygodnia aura ma szansę się zmienić?
Sobota najbardziej deszczowa na południu, nawet 21 stopni
Od weekendu aura miała ulec poprawie, co będzie zapowiedzią prognozowanego przez nas prawdziwego babiego lata po 25 września. W sobotę grube chmury z obfitymi opadami deszczu wciąż będą przykrywać południowe obszary naszego kraju, a w szczególności Małopolskę, Śląsk i częściowo Podkarpacie, gdzie spodziewamy się ulewnych opadów deszczu, miejscami nawet do 20-40 mm. Sporo chmur i deszczowo także w dzielnicach środkowych. Padać nie będzie za to na krańcach zachodnich, Warmii i Mazurach, Podlasiu oraz północy i wschodzie Mazowsza, gdzie możemy również liczyć na dłuższe chwile ze słońcem. Co ciekawe, najwięcej wskażą termometry właśnie w północno-wschodniej części kraju, gdzie napłyną cieplejsze masy powietrza ze wschodu Europy. Miejscami na Podlasiu, północy Mazowsza i Warmii będzie 20-21 stopni. Nieco chłodniej na zachodzie i Podkarpaciu – 16-18 stopni. Zimno tradycyjnie na południu, czyli na Opolszczyźnie, Śląsku, w Małopolsce – 11-13 stopni, niewiele cieplej również w centrum – 14-15. Wiatr północny, na wschodzie skręcający na wschodni, umiarkowany.
Niedziela deszczowa na południu, poza tym więcej słońca i cieplej
Niestety, niedziela na południu naszego kraju wciąż będzie pochmurna i deszczowa, lokalnie może padać mocno, na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i gdzieniegdzie w Małopolsce możliwe również burze. Na pozostałym obszarze potężny wyż skandynawsko-rosyjski w końcu zrobi porządek z chmurami, pokaże się zdecydowanie więcej słońca i na termometrach 18-20 stopni, a lokalnie na Pojezierzu Pomorskim i w Wielkopolsce 21 stopni. Na krańcach południowych, gdzie większe zachmurzenie i deszcz tradycyjnie chłodniej – 15-17 stopni, a w rejonach podgórskich tylko 13-15 stopni. Z odczuciem wyższej temperatury może być jednak problem z powodu umiarkowanego wiatru ze wschodu.

Ale tak jak pisaliśmy to dopiero początek ocieplenia. W przyszłym tygodniu na dłużej stery w pogodzie przejmie wyż i zrobi się prawdziwe babie lato. Nie tylko będzie więcej słońca, mniej deszczu, ale zrobi się ciepło, przejściowo nawet powyżej 20 stopni. Szykuje się zatem kolejna triumfalna wpadka Smrody i Tefałen Meteo, którzy takowego ocieplenia nie prognozowali (a jeśli już to krótkie), podobnie jak z ich gorącą końcówką astronomicznego lata, która im kompletnie nie wyszła. Ale jest Królowa, jedyne najrzetelniejsze źródło informacji pogodowych i prognoz w Polsce (tutaj odnośnik do prognozy 16-dniowej z 11 września, gdzie pisaliśmy o zmianie pogody od 23-25 września)

21.09.2017 17:29