Według nowego badania opublikowanego w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences” największe na świecie plantacje kawy mogą się zmniejszyć nawet o 88 procent i to już w połowie tego wieku wskutek zmian klimatycznych – donosi Science Alert. Naukowcy po raz pierwszy spojrzeli na fakt, jaki wpływ na pszczoły – kluczowe zapylacze upraw – będą mieć wyższe temperatury na naszej planecie.

Pszczoły są niedocenionymi bohaterami naszego globalnego systemu żywnościowego, odpowiedzialne za zapylanie aż dwóch trzecich roślin, które zjadamy. Bez nich nasze farmy przestałyby istnieć.
W miarę dalszego wzrostu temperatury na Ziemi zarówno pszczoły, jak i uprawy kawy będą reagować na zmieniające się warunki środowiska, przenosząc się do bardziej odpowiednich regionów. Najczęściej te sprzyjające obszary znajdują się w górach, gdzie wysokość chroni je przed nadmiernym upałem. Jednak kraje takie jak: Nikaragua, Honduras czy Wenezuela nie są najlepszą opcją.

Te regiony „są mniej górzyste, więc kawa i pszczoły mają mniejsze możliwości ucieczki” – powiedział Business Insider Taylor Ricketts, dyrektor Instytutu Środowiska Uniwersytetu w Vermont i współautor ostatniego badania. W tych regionach uprawy kawy czy pszczoły ponoszą największe cierpienie, ponieważ żyzność gruntów pod uprawę wartościowych roślin jest już zmniejszana w miarę ocieplającego się klimatu.

Na podstawie swoich modeli naukowcy oszacowali, że w ciągu najbliższych trzech dekad w tych regionach powierzchnia upraw kawy może się zmniejszyć się do trzech czwartych do nawet 88 procent. To nawet o około 60 procent więcej niż wcześniej zakładano. Błąd mógł wynikać z faktu, że wcześniejsze symulacje komputerowe nie uwzględniały znaczenia pszczół.

Wiele z najbardziej cenionych upraw na Ziemi – od jabłek i awokado po cebulę czy grejpfrut – polega na pszczołach i innych zapylaczach. „Zapylające pszczoły dają pieniądze każdemu rolnikowi” – powiedział Ricketts. „Mają taki sam, jak nie większy wkład w uprawy jak woda i praca” – dodaje.
Niektóre szacunki wskazują, że plony upraw kawy wzrosłyby nawet o 20 procent, kiedy zwiększyłoby lokalne populacje pszczół. Również ziarna kawy są bardziej jednolite, gdy rośliny są dobrze zapylane.

Mimo to nie wszystkie regiony będą musiały zmierzyć się ze strasznymi konsekwencjami globalnego ocieplenia. Kraje o obszarach górskich, takie jak: Meksyk, Kolumbia, Kostaryka czy Gwatemala mogą faktycznie skorzystać z wyższych temperatur. „W tych krajach istnieją pewne obszary, gdzie sytuacja powinna ulec poprawie zarówno dla kawy, jak i dla pszczół” – oświadczył Ricketts.

Według najnowszych badań szkodliwe skutki zmian klimatycznych przeważają nad korzyściami. Nawet w obszarach, gdzie góry zapewniają pewną ochronę przed globalnym ociepleniem, średnia różnorodność populacji pszczół zmniejszy się w przybliżeniu o 15 procent, biorąc pod uwagę zwiększone ryzyko przyszłych populacji. „Ogólnie rzecz biorąc, jest więcej złych wieści niż dobrych” – dodaje.

„Kawa jest uprawiana przez około 25 milionów rolników w ponad 60 krajach tropikalnych na całym świecie. Prawdopodobnie 100 milionów ludzi jest zaangażowanych w produkcję, w większości w obszarach wiejskich i ubogich” – powiedział Ricketts. „Zmiana klimatu zagraża podstawowym źródłom utrzymania milionów ludzi” – kończy naukowiec.

17.09.2017 16:35