W Houston trwa wielkie sprzątanie po powodziach wywołanych huraganem Harvey. Urzędnicy koncentrują się na ewakuacji szpitali i zapewnienia pomocy potrzebującym, wiedząc jednocześnie, że stają w obliczu długoterminowych zagrożeń dla zdrowia – donosi The Guardian.

„Naszym numerem jeden jest priorytet” – powiedział Chris Van Deusen, wyraźnie obłąkany rzecznik Texas Department of State Health Services. Wody powodziowe – niebezpieczny koktajl chemikaliów, metali ciężkich, ścieków, gruzu i elementów przyrody – wciąż pozostają na wielu ulicach i domach. Portale społecznościowe przepełnione są zdjęciami osób ratowanych nartami wodnymi lub łodziami ratunkowymi.

Badacze zdrowia publicznego, którzy koncentrują się na wpływie długoterminowymi, obserwowali katastrofę z niedowierzaniem. Przed powodzią Houston miał już problemy. Wody powodziowe zdają się tylko pogłębiać potencjalne niebezpieczeństwa. „Słowa po prostu nie potrafią tego opisać” – powiedział Garrett Sansom, pracownik naukowy z dziedziny ochrony środowiska w Texas A & M University. Houston zmaga się już od wielu lat z nierównościami i dysproporcją w opiece zdrowotnej.

Dzielnica Manchester w Houston jest tą, co Samson określił jako „klasyczną sprawiedliwość ekologiczną” – dzielnicę latynoską na kanale żeglugowym Houston, gdzie firmy petrochemiczne otaczają domy, a większość ludzi mówi po hiszpańsku. „Bar jest wszechobecny w okolicy z powodu rafinerii, a także arsen i rtęć” – powiedział Sansom. „Metale ciężkie będące w glebie po powodzi ulegną uwolnieniu do środowiska. Jest coś w rodzaju kompleksowej mieszanki chemicznej.

Dzikie zwierzęta mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie. Stała woda po powodzi sprzyjać będzie rozmnażaniu komarów – które stwarzały już wiele problemów w Houston w przeszłości. „Nie mogę nie podkreślić problemu chorób przenoszonych drogą płciową” – powiedział dr Gerald Parker, będący współpracownikiem dziekana z Texas A & M. Choroby przenoszone przez komary – jak dodał – są „czymś, czym naprawdę się martwię”.
Zika zajmuje większość nagłówków wszelkich chorób rozprzestrzenianych przez komary, ale zapomina się jednocześnie o wielu innych. Te same endemiczne owady w Houston przenoszą dengę oraz Czikungunię – infekcje charakteryzujące się wysoką gorączką. Inne gatunki komarów rozprzestrzeniają wirusa Zachodniego Nilu, co może być szczególnie niebezpieczne dla osób starszych i zdrowia.

Wody powodziowe przenoszą także tzw. „ogniste mrówki” do drzwi wejściowych, a Samson ostrzega, że zalane nieruchomości mogą stać się domem dla jadowitych węży, takich jak mokasyny wodne. Zakażenia przenoszone przez wodę oraz z człowieka na człowieka będą z pewnością kolejną konsekwencją powodzi. Ogromne systemy kanalizacji doprowadzają ludzi do kontaktu z bakteriami. Urzędnicy ds. zdrowia ostrzegają m.in. przed chorobami żołądkowo-jelitowymi po powodziach.

„Głównymi rzeczami, na które ludzie muszą zwracać uwagę, są infekcje żołądkowo-jelitowe” – powiedział dr Rick Watkins, lekarz chorób zakaźnych, który badał choroby wodne po huraganie Katrina. „Będzie to efekt zakłóceń w systemach kanalizacyjnych, a niestety woda pitna również zostanie skażona”.
Zdaniem Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, około 300 publicznych systemów wodnych znajdowało się na drodze tropikalnej burzy Harvey. Urzędnicy ds. Ochrony środowiska w Teksasie twierdzą, że wciąż nie wiadomo, które systemy mogły zostać zanieczyszczone.

Także w schroniskach, gdzie znajdują się duże skupiska ludzi, poważnym zagrożeniem będą okazać się norowirusy, które powodują ciężkie biegunki i wymioty. Ze względu na złe warunki sanitarne mogą rozprzestrzeniać się zapalenie wątroby typu A czy wirusowe zapalenie wątroby typu E. „To naprawdę bezprecedensowa powódź, której najtragiczniejsze skutki jeszcze odczujemy” – mówi Sansom.

04.09.2017 16:22