Niestety, po raz kolejny ostrzeżenia meteorologiczne zostały zignorowane. Mamy informacje o poważnych zniszczeniach po przejściu burzy w Radomiu – nawałnica przetoczyła się akurat w momencie, gdy nad miastem odbywały się pokazy lotnicze Air Show 2017. Niestety, kilka osób zostało rannych.

Nawałnica, której towarzyszył bardzo silny wiatr o prędkości blisko 80 km/h, dotarła do Radomia o godz. 14:30. „Od razu zrobiło się czarno i zerwał się wiatr” – mówi jeden z uczestników imprezy, Paweł Oponowicz, który biegł schronić się w samochodzie. „Wszystko zaczęło latać w powietrzu: plastikowe krzesła i stoliki, przewracały się również parasole na betonowych podporach. Był wielki chaos, dzieci płakały, bo zgubiły swoich rodziców” – mówi.

Otrzymaliśmy również informację o czterech osobach poszkodowanych. Z obrażeniami głowy do szpitala przewieziono kobietę, która została uderzona przez duży balon Polskiej Grupy Zbrojeniowej – pod wpływem silnego wiatru zerwały się liny, którymi był przymocowany. Obrażenia odniosły również trzy inne osoby, które uskarżały się na ból kręgosłupa, niektórzy doznali urazów barku i głowy.

W momencie gdy nawałnica dotarła do Radomia na płycie lotniska było tysiące widzów. Gdy zaczęło padać i wiać, zapanował chaos, do punktu Policyjnego Punktu Informacji trafiło kilkanaście zaginionych dzieci, które zgubiły się, kiedy ludzie szukali schronienia. Teraz dzieci czekają na swoich rodziców.

W związku z nawałnicą na pół godziny przerwano pokazy z udziałem samolotów. Jednak po przejściu burzy i opanowaniu sytuacji, imprezę wznowiono. Komentatorzy czytają ogłoszenia o zgubionych na lotnisku przedmiotach, m.in. kartach płatniczych, portfelach, które są do odbioru w Policyjnym Punkcie Informacji.

27.08.2017 16:42