Włochy powinny dysponować odpowiednimi środkami, aby chronić ludzi przed trzęsieniem ziemi o wysokości 4,0 stopnia w skali Richtera – oświadczył wiodący geolog kraju. Francesco Peduto, przewodniczący włoskiej Narodowej Rady Geologów, powiedział, że „absurdem” jest to, że ludzie mogą umierać w „trzęsieniu ziemi o tak niewielkiej sile”.

Co najmniej dwie osoby zginęły w wyniku trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,0 stopni w skali Richtera, które nawiedziło wyspę Ischia na południu Włoch w poniedziałek około 21:00 czasu lokalnego. Strażacy pracowali przez cały wtorek, aby wyciągnąć ocalałych spod gruzów, w tym siedmioletniego dziecka i jego rodzeństwo.

W oświadczeniu Peduto stwierdził również, że takie trzęsienie ziemi o małej amplitudzie nie spowoduje zwykle zawalenia budynków. Geolog podkreśla, iż wpływ wstrząsu w turystycznym miejscu mógł zostać zredukowany, jeśli wcześniej by się na niego przygotowano.

„To, co spowodował taki wstrząs, świadczy tylko i wyłącznie o braku środków zapobiegawczych” – dodał.
Geolog stwierdził także, że rząd nie wyciągnął żadnych wniosków po zeszłorocznych seriach śmiertelnych trzęsień ziemi, jakie nawiedziły środkowe Włochy. „Mówiło się wiele, ale 12 miesięcy później prawie nic nie zostało zrobione” – powiedział Peduto.

Egidio Grasso, przwodniczący Orderu Geologów w Kampanii, regionie dotkniętym kataklizmem, zasugerował, że upadek budynków w Ischii to rezultat „nielegalnego wznoszenia budynków, które zostały zbudowane bez jakiejkolwiek weryfikacji ze strony zagrożeń sejsmicznych”.

Jak wynika z raportu organizacji zajmującej się ochroną środowiska Legambiente, Ischia jest jednym z najgorszych obszarów w Kampanii w zakresie nielegalnej budowy. Są to głównie stare, nielegalne „konstrukcje”, które ucierpiały przez sztormy, ale przetrwały i zostały zakupione przez nieświadomych zagrożenia ludzi.

23.08.2017 08:17