Początek przyszłego tygodnia przyniesie nam zdecydowane ochłodzenie i nawet oddech zbliżającej się wielkimi krokami jesieni. To jednak nie koniec lata – bardzo wysokie temperatury, oczywiście z pogodnym niebem, powrócą szybciej niż nam się wydaje.
Skąd to ochłodzenie?
Zmianę pogody, a przede wszystkim duży spadek temperatury przyniesie rozległy i głęboki niż znad Wysp Brytyjskich, który w najbliższych dniach będzie się przemieszczał w stronę Skandynawii i północnej Rosji. Jednocześnie za związanym z nim frontem atmosferycznym, który przyniesie sporo opadów podczas weekendu, zwłaszcza na południu i wschodzie, od zachodu zacznie rozbudowywać się wyż znad Francji. Z tego powodu spłynie chłodniejsze polarnomorskie powietrze znad Morza Norweskiego. Ta sytuacja nie będzie trwała jednak długo, bo zgodnie z wcześniejszymi naszymi obietnicami od 24-25 lipca miało się znów mocno ocieplić i rzeczywiście tak będzie. Wyż przemieści się nad Bałkany, a niże ponownie zagoszczą nad Wyspami Brytyjskimi. Dzięki temu z południowego-zachodu znów napłynie gorące powietrze i czeka nas powrót lata, na sam koniec wakacji.
Burze, ale i powrót słońca
Po deszczowym i burzowym weekendzie we wschodnich i południowych regionach naszego kraju (wreszcie jest szansa na złagodnienie suszy, bo lokalnie w Małopolsce może spaść do 30-40 mm deszczu), w poniedziałek w chłodnej i polarnomorskiej masie powietrza rozwijać się będą chmury kłębiaste i w wielu regionach, zwłaszcza na północy i wschodzie przelotnie popada i zagrzmi, ale nie powinny być to już tak silne burze jak w ostatnich dniach. Od wtorku, środy nastąpi jednak poprawa pogody, słońce będzie dominować, dopiero od 25 sierpnia, gdy napłynie gorące powietrze zwrotnikowe, zaczną pojawiać się burze, niestety ponownie bardzo gwałtowne, z silnym porywistym wiatrem i gradem.
Początkowo zimno, potem gorąco
Pierwsze trzy dni nowego tygodnia zapowiadają się chłodne, a miejscami wręcz zimne. W poniedziałek i we wtorek na Pomorzu, Warmii i Mazurach oraz na Podlasiu tylko 16-18 stopni, na pozostałym obszarze 18-20 stopni. Dopiero w środę w większości kraju będzie już nieco powyżej 20 stopni, a od czwartku nagle zrobi się gorąco – na Pomorzu Zachodnim, w Wielkopolsce, Śląsku i w Małopolsce może być blisko 28-30 stopni. Od piątku wakacyjne temperatury powrócą praktycznie do całej Polski. Noce do środy, czwartek chłodne z temperaturami ledwie 7-9 stopni na północy i w rejonach podgórskich do 10-12 stopni w głębi kraju, tylko nad morzem dzięki oddziaływaniu Bałtyku będzie nieco cieplej. Wyższe temperatury o porankach w drugiej połowie przyszłego tygodnia.

18.08.2017 18:41