Nie ma chyba lepszego sposobu na umilenie sobie gorącego letniego dnia od spożywania lodów dla ochłody. Jednak co byś powiedział, gdybyś w opakowaniu zamiast loda truskawkowego znalazł cegłę zanieczyszczonego lodu, wraz z kawałkami zamrożonych śmieci, która śmierdzi ściekami?

Trzej studenci z National Taiwan University of Arts niedawno utworzyli partię lodów na patyku z brudnej wody. To element kampanii społecznej, mającej unaocznić problem zanieczyszczenia tajwańskiej stolicy – Tajpej.

Lodowy „przysmak” w stu procentach powstał ze składników pozyskanych ze środowiska naturalnego – mają różne barwy, kolorowe opakowania i aż sto smaków. Nie nadają się do jedzenia: Hung I-chen, Guo Yi-hui czy Cheng Yu-ti wymyślili projekt, który unaocznia problem zanieczyszczenia wód. Zaniepokojeni stanem środowiska w regionie młodzi mieszkańcy Tajwanu zdecydowali się na kontrowersyjny zabieg, dzięki któremu zyskali szerokie grono odbiorców. Lody na patyku wyprodukowali z próbek wody pobranych z różnych miejsc regionu. Wszystkie płonące wewnątrz nieczystości zamknęli w formach z żywicy.
„Ściekowe lody mają różne smaki – od plastiku, przez arsen, ołów, rtęć i inne metale aż po azotany. Na każdym opakowaniu można przeczytać dokładny skład oraz znaleźć informację o tym, skąd pobrano próbkę.

Akcja „Polluted Water Popsicles” budzi kontrowersje i daje wiele do myślenia. Ma także zwracać uwagę lokalnych władz, które – jak twierdzą autorzy projektu – nie robią nic, aby poprawić jakość wód na Tajwanie. Wystawę ze „ściekowymi lodami” można oglądać w Tajpej.

16.08.2017 21:26