Burza w miejscowości Orzech w woj. śląskim @RMF24

Blisko 5 tys. razy interweniowali w czwartek strażacy w związku z bardzo gwałtownymi burzami, które przeszły przez Polskę. Najwięcej strat odnotowano w województwach: łódzkim i mazowieckim. Jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne.

Jak powiedział Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej, przez całą ostatnią dobę strażacy odebrali 4967 zgłoszeń o skutkach gwałtownych burz. Interwencje w większości dotyczyły powalonych drzew, uszkodzonych dachów, zalanych piwnic czy zerwanych linii energetycznych. Według Rządowego Centrum Bezpieczeństwa wciąż około 23 tys. osób nie ma prądu – szczególnie w woj. łódzkim, śląskim i mazowieckim. Usuwanie awarii trwa.

Jak oświadczył Frątczak, najwięcej pracy strażacy w ciągu ostatniej doby mieli w województwie łódzkim (1670 interwencji), mazowieckim (1096) i wielkopolskim (589).
„W wyniku gwałtownej pogody zginęła jedna osoba, a cztery zostały ranne” – podkreślił Frątczak.

W całym kraju wiatr uszkodził lub zerwał dachy z około 500 budynków, w tym 289 mieszkalnych. Wszystkim poszkodowanym z powodu załamania pogody będzie wypłacona pomoc.
W ciągu ostatniej doby w całym kraju pracowało prawie 19 tys. strażaków PSP i OSP, wyposażonych w 4,3 tys. samochodów i pojazdów.

Strażacy wciąż usuwają skutki wczorajszych wieczornych silnych burz, które przeszły nad Opolszczyzną i Górnym Śląskiem. Jak wynika z danych śląskich służb kryzysowych w całym województwie otrzymali 150 zgłoszeń – najwięcej z Tarnowskich Gór, Gliwic, Zabrza i Bytomia. Dotyczyły one głównie powalonych drzew i zalanych piwnic.
Tymczasem w woj. opolskim do godz. 06:00 rano odnotowano ok. 70 zgłoszeń – głównie z powiatów kędzierzyńsko-kozielskiego i głubczyckiego. Również te interwencje dotyczyły głównie połamanych i powalonych na drogi drzew. W miejscowości Zakrzów i Steblów w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim silny wiatr zerwał dachy z budynków gospodarczych. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.

11.08.2017 07:25