W czasie, kiedy w wielu regionach Chorwacji potężny wyż o imieniu Lucyfer przyniósł wyjątkowo wysokie temperatury sięgające 40 stopni, w weekend i na początku tygodnia odnotowano rekordowo ciepłą wodę w Morzu Adriatyckim.

Chorwaci oraz zagraniczni turyści, którzy przybyli na wybrzeże Adriatyku na wczasy, nie mają gdzie uchronić się przed 40-stopniowymi upałami.

Według danych chorwackiej służby meteorologiczno-hydrologicznej, w sobotę temperatura morza na południowej wyspie – Dalmacji Mljet wynosiła 29,9°C, bijąc aktualny rekord ciepła z dn. 21 lipca 2015 r., który padł na wyspie Rab i miał 29,5°C.

W Dubrowniku temperatura morza osiągnęła wczoraj 27,2°C, podczas gdy w Splicie, Krk, Rab i Puli było 28°C. W Zadarze temperatura wody sięgała 26°C, a w Hvar aż 27 st. C.

„Nawet gdy wchodzisz do wody, nie czujesz żadnej ochłody. Naprawdę nie ma się gdzie uchronić od tego nieznośnego upału” – powiedziała Litwinka, która przybyła do Splitu na wakacje.

10.08.2017 02:23