Przed nami długi weekend, który rozpoczniemy już w nadchodzącą sobotę, a zakończymy we wtorek, w dniu Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny. To oznacza, że większość z nas będzie mieć nawet cztery dni wolnego i chciałoby się, aby były to dni słoneczne i ciepłe. Jednak pogoda rządzi się swoimi prawami i na przepiękny gorący długi weekend nie mamy co liczyć, choć w sumie aura i tak nie powinna być najgorsza.
Sobota, 12 sierpnia
W sobotę gorące masy powietrza utrzymają się jeszcze we wschodnich regionach naszego kraju – od Podlasia przez wschodnie Mazowsze, Lubelszczyznę po Podkarpacie słupki rtęci będą sięgać jeszcze 30-33 stopni. Będzie też sporo słońca, ale po południu miejscami pojawią się burze. Na pozostałym obszarze więcej chmur i chłodniej, ale opadów w sumie nie powinno być bardzo dużo, w większości kraju skończy się jedynie na mżawce lub lekkim deszczu, trochę silniejszych opadów spodziewamy się na Górnym Śląsku, w Małopolsce i w Górach Świętokrzyskich. Aura nad morzem będzie brzydka – dużo chmur, słońca niewiele i lokalnie słaby deszcz. Temperatura od 15-17 stopni na zachodzie, od 20 do 23 stopni na Górnym Śląsku, w zachodniej Małopolsce i w centrum do wspomnianych wcześniej 30-33 stopni na wschodzie. Wiatr umiarkowany, przez większą część dnia na wschodzie południowy, jednak wieczorem skręcać zacznie na zachodni i północno-zachodni, na pozostałym obszarze przez cały dzień północno-zachodni, w czasie burz silny.
Niedziela, 13 sierpnia
W niedzielę dla odmiany najgorzej będzie na wschodzie – od Podlasia i wschodniego Mazowsza po Lubelszczyznę i Podkarpacie obfite opady, a w nocy jeszcze lokalne burze. Miejscami spadnie do 20-30 mm wody. W ciągu dnia opady zaczną powoli słabnąć. Na pozostałym obszarze powinno pojawić się więcej słońca, aczkolwiek na zachodzie i północy, w tym także nad morzem rozwinie się więcej chmur kłębiastych i w dzień pojawi się przelotny punktowy deszcz. Temperatury wyraźnie niższe – od 17-19 stopni nad morzem i w woj. wschodnich do 20-23 stopni w głębi kraju (najcieplej na Mazowszu i w Małopolsce). Wiatr północno-zachodni, umiarkowany.
Poniedziałek i wtorek, 14-15 sierpnia
Z kolei poniedziałek i wtorek tradycyjnie po gorszym weekendzie przyniosą odmianę pogody – rozbuduje się nad nami wyż, dzięki któremu chmury będą się rozrywać, opadów prawie wcale, a przy tym sporo chwil ze słońcem, szczególnie pięknie zapowiada się wtorek, bo niemal z bezchmurnym niebem na dużym obszarze Polski zachodniej, południowej i środkowej. Jeśli chodzi o temperatury maksymalne, to w poniedziałek może być dość chłodno, bo od 18-20 stopni nad morzem do 21-23 stopni w głębi kraju, dodatkowo wiatr z północnego-zachodu. Wtorkowy poranek zimny, przeważnie tylko 7-10 stopni, ale po południu słońce zrobi swoje i możemy liczyć na 20-22 stopni w rejonie słonecznego Pomorza, Warmii i Podlasiu, 23-24 stopnie w centrum, w Małopolsce, Górnym Śląsku i Podkarpaciu do 25-26 stopni na Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce, Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Wiatr również skręci, z zachodniego na południowo-wschodni, a to oczywiście oznacza kolejne ocieplenie, które pojawi się zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami po długim weekendzie.

10.08.2017 13:34