,

Zgodnie z prognozami, w nocy nad południowo-zachodnią częscią Polski powstał Mezoskalowy Układ Konwekcyjny (MCS), który wędruje w głąb kraju. Przynosi burze z ulewnym deszczem i silnym porywistym wiatrem. Ponad 175 tys. odbiorców nie ma prądu.
Grzmi m.in. na Mazowszu
Jak powiedziała Marzena Rabczewska, synoptyk portalu Przyroda, Pogoda, Klimat układ MCS rozciąga się aktualnie od Pojezierza Pomorskiego przez Kujawy, zachodnie Mazowsze, Ziemię Łódzką po północną część woj. świętokrzyskiego. Układ jest bardzo aktywny pod względem wyładowań, mimo godzin porannych, gdy zwykle burze są najsłabsze. Cały układ dość szybko porusza się w kierunku północno-wschodnim. Za około pół godziny dotrze do Warszawy i w ciągu najbliższych godzin osiągnie również Podlasie, Warmię i Pomorze, z tym, że na Pomorzu burz już raczej się nie spodziewamy.
Silnie wieje i ulewnie pada
Burzom towarzyszą ulewne opady deszczu i silny, porywisty wiatr. Oficjalnie na stacjach meteorologicznych najmocniej wiało w okolicach Wielunia – 65 km/h. Jednakże pojawiają się doniesienia o połamanych przez silny wiatr drzewach na Ziemi Łódzkiej czy w Wielkopolsce, a to oznacza, że wiatr był lokalnie jeszcze potężniejszy.
W związku z tym, że układ burzowy przesuwa się stosunkowo szybko, nie generuje bardzo wysokich sum opadów. Według danych telemetrycznych spada średnio 10-20 mm deszczu. Nie występują opady gradu.
Spore szkody
Tymczasem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informuje, że w czwartek o poranku z powodu burz prądu nie ma w Polsce aż 176 tys. osób, najwięcej w łódzkim – 132 tys. Tymczasem rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak powiedział, że do godz. 07:00 służby interweniowały ponad 600 razy – wzywani byli do usuwania z dróg powalonych drzew i wypompowania wody z piwnic. Najwięcej pracy strażacy mają w Wielkopolsce, gdzie wzywani byli 250 razy oraz w woj. łódzkim – 130.
W woj. wielkopolskim najwięcej strat odnotowuje się na południu – w Jarocinie, Lesznie, Rawiczu, Kaliszu czy Kościanie. Z powodu uderzenia piorunów zajęły się dwa budynki gospodarcze. Tymczasem w Bytomiu w woj. śląskim silny podmuch wiatru zerwał poszycie dachowe domu i powaliła drzewa. W powiecie lublinieckim wiatr zepchnął do rowu naczepę tira, a od uderzenia pioruna zapaliła się stodoła. Pod Kłobuckiem zerwany jest dach domu i pomieszczenia gospodarczego. Kolejny uszkodzony dach jest w Blachowni pod Częstochową – donosi radio RMF FM.

10.08.2017 07:22