Tropikalna burza Franklin wyruszyła w poniedziałek w kierunku centrów turystycznych wzdłuż meksykańskiego wybrzeża Karaibów i oczekuje się, że uderzy we wschodnie wybrzeże Półwyspu Jukatan, który znajduje się na południe od głównych ośrodków wypoczynkowych – donosi Reuters. W całym Jukatanie i w niektórych częściach Belize oczekuje się ulewnych deszczy i powodzi.

Franklin, który powstał w niedzielę, znajduje się w odległości 121 kilometrów na wschód od Chetumal, meksykańskiego miasta w pobliżu granicy z Belize i porusza się z prędkością 23 km/godz. Urzędnicy z pięciu miast wzdłuż wybrzeża w stanie Quintana Roo zamknęli szkoły w poniedziałek i wtorek. W związku z przewidywanymi trudnymi warunkami meteorologicznymi w poniedziałek po południu zawieszono usługi na lotnisku Chetumal.

Fraklinowi towarzyszą ulewne deszcze i silny wiatr o prędkości 97 km/h, a główny ośrodek burzy w poniedziałek w nocy ma przejść przez półwysep, a następnie dotrzeć do zatoki Campeche we wtorek późnym wieczorem (czasu lokalnego). Eksperci oczekują, że w południowej Kalifornii burza wzmocni się i w środę może przeistoczyć się w huragan.

W południowej części Zatoki znajduje się państwowy koncern naftowy Pemex. Firma poinformowała, że ściśle monitoruje burzę, ale do tej pory wszystkie urządzenia pracują normalnie.

Groźne porywy wiatru szaleją w promieniu 225 km od centrum burzy, co oznacza, że Cancun znajduje się na drodze niebezpiecznych porywów. Z Puerto de Veracruz na północ do Rio Panuco wydano ostrzeżenie przed huraganem.

NHC szacuje, że sumy opady deszczu spowodowane przez Franklina wzdłuż znacznego obszaru Półwyspu Jukatan i Belize będą się wahać na poziomie 8-15 cm, a nawet w niektórych miejscach mogą osiągać nawet 30 cm. „Takie opady mogą powodować zagrożającym życiu powodziom błyskawicznym” – donosi NHC.

08.08.2017 08:2