Silne burze przetoczyły się w czwartek wieczorem nad Beskidami. Nawałnica przeszła m.in. przez Bielsko-Białą, gdzie wiatr przewracał drzewa. Konar przygniótł przechodnia, a na Jeziorze Żywieckim szkwał przewrócił jacht i dwa kajaki – na szczęście wszystkich szybko wyłowiono z wody.

Jak powiedziała Patrycja Pokrzywa, rzecznik bielskich strażaków, 30-letni mężczyzna odniósł obrażenia w wyniku upadku konaru drzewa. Ratownicy podejrzewają, że poszkodowany mógł doznać urazu kręgosłupa i został przewieziony do szpitala. W Bielsku-Białej strażacy interweniowali 50 razy, usuwali przede wszystkim połamane przez silny wiatr drzewa. Zniszczone są również samochody.

Z kolei na Jeziorze Żywieckim gwałtowny podmuch wiatru przewrócił jacht Omega. Chwilę później strażacy otrzymali informację, że w wodzie są również osoby pływające wcześniej dwoma kajakami. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji osiem osób szybko przetransportowano na brzeg i są bezpieczni.

Wiatr pozrywał linie energetyczne w powiecie, prądu elektrycznego nie ma m.in. w Pewli Małej i Świnnej.

Szkody burza wyrządziła również na Śląsku Cieszyńskim, gdzie strażacy interweniowali ponad 20-krotnie. Większość dotyczyła połamanych drzew. Jednak w Wiśle i Zebrzydowicach. Wiatr naderwał m.in. dach garażu. W czwartek wieczorem kilkanaście razy interweniowali strażacy z Oświęcimia. Jak powiedział rzecznik tamtejszej komendy powiatowej PSP Zbigniew Jekiełek, mieszkańcy wzywali ich do połamanych konarów drzew.

03.08.2017 21:00