Co najmniej dziewięć osób utonęło podczas pływania w rzece Arizona, kiedy zostali zaskoczeni przez błyskawiczną powódź po wyjątkowo ulewnych opadach w regionie dotkniętym suszą – donosi Reuters, powołując się na niedzielne oświadczenie urzędników.

Władze poszukują co najmniej jednej innej osoby zaginionej po incydencie w sobotę po południu na rzece Verde w pobliżu Payson, około 145 km na północny wschód od Phoenix – powiedziała Ron Sattelmaier, szef straży wodnej i okręgu medycznego. Lokalne media doniosły, że co najmniej dwoje dzieci są wśród grona zmarłych. Biuro Szeryfa Okręgu Gila nie podało szczegółów dotyczących ofiar lub tych, którzy zaginęli.

Szeryf Adam Shepherd stwierdził, że prowadzona jest operacja poszukiwawcza i ratownicza, w której uczestniczyli zastępcy szeryfa oraz Arizona Department of Public Safety Ranger Helicopter, a także członkowie lokalnej Straży Pożarowej Whispering Pines i US Forest Service. Istnieją obawy, że wzrastający poziom wody w rzece może doprowadzić do zalań w południowej Arizonie.

Krajowa służba meteorologicczna w Phoenix powiedziała, że w większości Arizony obowiązuje ostrzeżenie powodziowe aż do poniedziałku wieczorem. Synoptycy podkreślają, że „duże opady mogą powodować wezbranie wód w spokojnych zwykle potokach, leżących w suchych obszarach”.

17.07.2017 11:14