Powodzie na północ od Chicago – zgodnie z zapowiedziami meteorologów – uległy w sobotę znacznemu pogorszeniu w wyniku wzrastającego poziomu wód w rzekach po ostatnich ulewach, które zniszczyły tysiące domów, a wiele ulic i piwnic zostało zalanych – donosi agencja Reuters.

Gubernator Illinois, Bruce Rauner w piątek wygłosił ogłoszenie o katastrofie dla hrabstw: Lake, McHenry i Kane i obiecał wsparcie ze strony rządu osobom, których własności zostały uszkodzone lub zniszczone.
Tysiące budynków zostało dotkniętych powodziami po silnych burzach, które we wtorek i środę wygenerowały w krótkim czasie ponad 18 cm deszcz – powiedziała Patti Thompson, rzeczniczka agencji Illinois Emergency Management Agency.

Pełen zakres szkód wciąż pozostaje nieznany, ale piwnice wielu domów zostało zalanych, a konstrukcje niektórych budynków mogły się naruszyć i stwarzają zagrożenie – powiedziała Thompson. Nie stwierdzono poważnych obrażeń ani zgonów. „Dopóki woda nie opadnie, to trudno ustalić jakiekolwiek liczby – dodała Thompson przez telefon. „Przed nami jeszcze kilka dni, kiedy będziemy rejestrować wzrost poziomów w niektórych z tych obszarów”.

W samym hrabstwie Lake, który obejmuje zasobne podmiejskie dzielnice Chicago w Highland Park w piąte pod wodą znalazło się 2100 budynków, a liczba zalań może ostatecznie wzrosnąć do około 5 tys. Błotnista woda pozalewała domy i pokryła jezdnie w okolicach Round Lake Beach, Des Plaines i Lincolnshire, a mieszkańcy brodzili w niej po kostkach – widać na zdjęciach Chicago Tribune. Wiele rzek płynie powyżej stanów alarmowych – dodają urzędnicy.

Według danych przedstawionych przez meteorologa Michaela Mushera z Federalnego Ośrodka Prognozowania Pogody, wynika, że między czwartkiem a niedzielą spadnie do 1,9 cm deszczu w dotkniętych ostatnimi ulewami regionach. Słabe opady deszczu są również prognozowane dla Wisconsin, ale nie powinien powodować zalań. Mimo to urzędnicy obawiają się, że woda płynąca z Wisconsin może zaostrzać powódź w okolicach Chicago.

Poziom wody w rzece Fox w Algonquin, małej miejscowości oddalonej 64 km na północny zachód od centrum Chicago, wynosiła prawie 3,7 metra, czyli ponad 30 cm powyżej stanu alarmowego – powiedział meteorolog Charles Mott z National Weather Usługa. Fala kulminacyjna na rzece Fox spodziewana jest w poniedziałek wieczorem i wyniesie 3,9 metra.

16.07.2017 10:19