Fala tornad nawiedziła w trakcie weekendu wschodnie prowincje Chin, niszcząc domy, pozbawiły prądu elektrycznego dziesiątki tysięcy odbiorców, na szczęście tym razem obyło się bez ofiar śmiertelnych – donosi Associated Press.

W hrabstwie Youxi w prowincji Fujian we wschodniej Chinach niszczycielskie sobotnie tornado, które przemieszczało z prędkością ponad 20 metrów na sekundę, trwało około pół godziny. Inna trąba powietrzna, w towarzystwie krótkiej burzy, porywała ponad sto drzew w Xibin Township, mając wpływ na dwieście rodzin i spowodowały zalanie kilku posesji. W hrabstwie odnotowano uszkodzenie trzynastu linii wysokiego napięcia, przez 10 tys. odbiorców zostało bez prądu.

Fala trąb powietrznych spustoszyła także prowincję Baoying we wschodnim Jiangsu w Chinach, przez co powalonych zostało ponad dwa tysiące drzew i dziesiątki słupów w okolicach dwóch najbardziej dotkniętych przez nawałnicę miast. Ponadto pięć tysięcy gospodarstw zostało pozbawionych prądu – podają władze lokalne.

Ogólnie w tym tygodniu Chińczycy zmagają się z potężnymi nawałnicami. W środę potężna burza, której towarzyszyło zjawisko downburst, nawiedziło Chengdu. Wiatr był tak silny, że nie tylko powalał drzewa i zrywał dachy, ale unosił niczym zabawki wiele pojazdów na drodze i rozbijał szklane okna i drzwi jednego z biurowców w mieście. Zdaniem miejscowych władz, ekstremalna pogoda spowodowała ogromną eksplozję w centrum miasta po tym, jak kable wysokiego napięcia zaczęły się palić.

16.07.2017 08:24