Naukowcy z NASA zidentyfikowali ponad 200 kandydatów na planety podczas misji Kepler – informuje weather.com.

Dane zgromadzone podczas misji ujawniają 219 nowych kandydatów na planety, 10 z nich dorównuje wielkością Ziemi i znajduje się w strefie zamieszkania swoich gwiazd, gdzie ciecz może istnieć na powierzchni skalistej planety – donosi NASA.

Naukowcy dokonali również kolejnego oszałamiającego odkrycia. Małe planety dzielą się na dwie odrębne grupy o różnych właściwościach. Mniejsze planetki liczą mniej niż 1.5 promienia Ziemi, a pozostałe są dwukrotnie większe od promienia naszej planety – podaje NASA Sagan Fellow Courtney Dressing.

„Odkrycie dwóch odmiennych grup egzoplanet jest podobne do odkrywania ssaków i jaszczurek tworzących odrębne gałęzie drzewa genealogicznego” – powiedział Benjamin Fulton, autor publikacji. Odkrycie dwóch różnych grup wielkości planety pokazało, że mniej więcej połowa znanych planet w galaktyce nie ma powierzchni, które leżą pod grubą atmosferą, w związku z czym nie ma szans na rozwój życia.

Według NASA, planety skaliste są zwykle o około 75 procent większe od Ziemi. Połowa tych planet zawiera niewielkiej ilości wodoru i helu, co powoduje, że ich rozmiar dramatycznie się zwiększa i zbliżają się do wielkości Neptuna.

Teleskop Kosmiczny Keplera zidentyfikował od początku swojej misji 4034 kandydatów na planetę – powiedział podczas konferencji prasowej naukowiec programu Kepler, Mario Perez. Spośród znalezionych 2,335 zostało potwierdzonych jako egzoplanety.

„Zestaw danych Keplera jest wyjątkowy, ponieważ jest jedynym, który zawiera populację planet Ziemi-analogów; planet o przybliżonej wielkości i orbicie jak Ziemia” – powiedział Perez w publikacji. „Zrozumienie ich częstotliwości w galaktyce pomoże poinformować projekt przyszłych misji NASA do bezpośredniego obrazowania innej Ziemi” – dodaje.

20.06.2017 10:22