Portugalczycy walczą z katastrofalnymi pożarami lasów, które wywołały wielotygodniowy okres bez opadów, a sytuację zaostrzyła ostatnia fala upałów. Czy Polsce grozi podobny kataklizm jak w kraju iberyjskim?
Zagrożenie pożarowe niewielkie
Wilgotna deszczowa wiosna oraz częste opady w czerwcu przy jednocześnie niezbyt wysokich temperaturach sprawiają, że zagrożenie pożarowe w polskich lasach jest aktualnie niewielkie.
Według danych na godzinę 13:00 w większości kraju zagrożenie pożarowe nie występuje lub jest ono małe. Umiarkowany drugi stopień zagrożenia odnotowano jedynie w północnej i środkowej części województwa mazowieckiego, Warmii i Mazurach oraz w północno-zachodniej części woj. kujawsko-pomorskiego, gdzie wilgotność ściółki wahała się od 11 do 20 procent. W innych regionach wynosi ona ponad 30 proc.
Jak się zachować w lesie?
Choć zagrożenia pożarowego w Polsce nie ma, to jednak pamiętajmy, że w lesie powinniśmy się zachowywać odpowiednio, by nie doprowadzić do tragedii.
Według strażaków, średnio 9 na 10 pożarów jest efektem działania człowieka. Dlatego będąc w lesie lub w pobliżu lasów (na terenach śródleśnych, na obszarach łąk, torfowisk i w odległości nie mniejszej niż 100 metrów od granicy lasu) nie wolno rozpalać ognisk ani grillować. Nie wyrzucajmy niedopałków, poruszajmy się tylko drogami, które są udostępnione dla ruchu kołowego. Pożary, zwłaszcza te, które szybko się rozprzestrzeniają, mogą być niebezpieczne nie tylko dla mieszkających w lesie zwierząt, ale również nas samych. Rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak powiedział, że od początku roku na obszarze naszego kraju wybuchło już ponad 3000 pożarów.
Okresowy zakaz wstępu do lasu wprowadza nadleśniczy, przy dużym zagrożeniu pożarowym, jeżeli przez kolejnych 5 dni wilgotność ściółki mierzona o godzinie 9.00 będzie niższa od 10 proc. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce wiosną 2016 r.

18.06.2017 18:23