Trwa meteorologiczne lato, astronomiczne rozpocznie się już za 10 dni, a pogoda wciąż mało wakacyjna. Prognozy średnioterminowe wskazują, że na razie nie mamy co liczyć na głębszą i dłuższą poprawę pogody i ocieplenie – dynamiczna pogoda panować będzie również w przyszłym tygodniu.
Poniedziałek, 12 czerwca
W poniedziałek z zachodu na wschód przez Polskę przemierzał będzie aktywny chłodny front atmosferyczny związany z niżem znad Skandynawii. Przed południem na południu kraju ma być jeszcze pogodnie, ale na północy i w Wielkopolsce zacznie już padać. W miarę upływu dnia chłodny front będzie się uaktywniał i przyniesie burze na Podlasiu, Warmii i Mazurach, w Wielkopolsce Mazowszu, Śląsku i w Małopolsce, a pod koniec dnia na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Niektóre z nich mogą być gwałtowne, z silnymi opadami i gradem, a przede wszystkim bardzo silnym wiatrem osiągającym nawet 75-90 km/godz. Temperatura maksymalna od 19-20 stopni na wybrzeżu, 22-24 stopni na Warmii i Mazurach, Podlasiu, północy Mazowsza i Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej, 25-27 stopni w centrum, południu i wschodzie. Wiatr umiarkowany i dość silny, w czasie burz oraz nad morzem silny i porywisty, południowo-zachodni skręcający na zachodni i północno-zachodni.
Wtorek, 13 czerwca
We wtorek zachmurzenie umiarkowane, okresami duże. Miejscami mogą pojawiać się słabe przelotne opady deszczu, ale możemy liczyć na chwile ze słońcem. W całym kraju będzie mocno wiać, w porywach do 70 km/h, a na wybrzeżu nawet do 85 km/h. Temperatury też będą pozostawiać wiele do życzenia, gdyż spodziewamy się maksymalnie od 15-17 stopni na wybrzeżu, w rejonie Zatoki Gdańskiej i Żuławach do 18-20 stopni na pozostałym obszarze, cieplej na Dolnym Śląsku i miejscami w Małopolsce – do 21 stopni.
Środa, 14 czerwca
W środę wiatr zacznie słabnąć, ale wciąż będzie odczuwalny, zwłaszcza na wschodzie, nad morzem oraz w centrum. Generalnie więcej chmur niż słońca – te najczęściej będzie wyglądać na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Mazowszu i Lubelszczyźnie. Gdzieniegdzie, zwłaszcza na północy oraz wschodzie, przelotny, niezbyt intensywny deszcz. Chłodno – od 15 stopni na Pomorzu, 17-19 stopni w regionach wschodnich, ok. 20 stopni w głębi kraju do 21-22 stopni na Opolszczyźnie, Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej.
Czwartek, 15 czerwca
W Boże Ciało powinien nad nami rozbudować się wyż, który przyniesie lepszą spokojniejszą pogodę, z dużą ilością słońca na zachodzie i północy, a przelotny deszcz może się pojawiać jeszcze gdzieniegdzie w Małopolsce i Podkarpaciu. Temperatura ciut wyższa – od 20 stopni na wybrzeżu i południowym wschodzie, 21-23 stopnie od Podlasia i Warmii po centrum do 24-25 stopni na zachodzie. Wiatr słabszy, z północy i północnego-zachodu.
Piątek, 16 czerwca
W piątek z zachodu na wschód wędrował będzie przez nasz kraj kolejny front atmosferyczny z przelotnymi opadami deszczu i burzami. Najdłużej pogodne niebo utrzyma się od Podlasia po Podkarpacie, jednocześnie będzie tam najcieplej – od 23 do 25 stopni. Na pozostałym obszarze 20-22 stopni, w strefie opadów tylko 15-17 stopni. Wiatr znów silniejszy, południowy skręcający na zachodni i północno-zachodni.
Weekend, 17-18 czerwca
Koniec tygodnia z koszmarną pogodą – znajdziemy się pod wpływem niżów przemieszczających się znad Północnego Atlantyku nad Skandynawię, Kraje Nadbałtyckie i Rosję. Dla nas oznacza to dużo deszczu, silny wiatr i wyjątkowo zimno – przeważnie poniżej 20 stopni, a znajdą się takie miejsca, szczególnie na północy czy wschodzie, gdzie nie będzie więcej niż 12-14 stopni w ciągu dnia! Dopiero w trzeciej dekadzie czerwca bardziej się ociepli, ale wrócą nawałnice, a na dłuższy okres letniej pogody ze słońcem trzeba będzie poczekać jeszcze bardzo, bardzo długo.

11.06.2017 10:22