Prawie 3,5 tys. osób w Urugwaju musiało opuścić swoje domy po ulewnych opadach, które spowodowały powodzie w znacznych regionach tego południowoamerykańskiego kraju – donosi BBC.

Najbardziej dotknięty przez powodzie obszar znajduje się północno-zachodniej prowincji Salto, na granicy z Argentyną, skąd zostało ewakuowanych prawie 2000 osób. Trudna sytuacja panuje również w prowincjach: Paysandú i Artigas.

Minister spraw zagranicznych Urugwaju podkreślił, że armia, marynarka wojenna i siły powietrzne pomagają w przeprowadzeniu ewakuacji. W nadchodzących dniach przewidywane są większe opady, przez co władze obawiają się, że poziom wody w rzeka Urugwaj może dalej rosnąć, narażając więcej miast na zagrożone.

Niektórzy mieszkańcy, którzy musieli opuścić swoje domy, zostali zakwaterowani w tymczasowych schroniskach utworzonych w szkołach, podczas gdy inni przebywają u krewnych lub przyjaciół, gdzie powódź nie dotarła.

Ulewy i powodzie nie są rzadkie w tym regionie. W grudniu 2015 r. trzeba było ewakuować około 25 tys. osób w Paragwaju, Argentynie, Urugwaju i Brazylii po najgorszych powodziach od dziesiątek lat.

08.06.2017 14:21