ow

Choć za dwa tygodnie rozpoczyna się astronomiczne lato na półkuli północnej, w zachodnich górach Stanów Zjednoczonych warunki wciąż iście zimowe. Śnieg związany z gwałtownymi burzami, które ostatniej zimy dotarły do Kalifornii, wciąż leży. Jak informuje USA Today, w Górach Skalistych, Sierra i Kaskadach leży jeszcze 2,5 metra białego puchu, tworząc wymarzone warunki dla narciarzy i snowbordzistów.

Ośrodek narciarski Mammoth Mountain w Mammoth Lakes w Kalifornii odnotowuje „najlepsze warunki tej wiosny od dziesięcioleci … i będzie otwarty co najmniej do sierpnia, gwarantując jeden z najdłuższych sezonów w historii” – poinformował ośrodek na swojej stronie internetowej. „Kiedy ta niekończąca się zima wreszcie się skończy? Nie mamy jeszcze tej odpowiedzi, ale wiemy, że jazda na nartach i snowbordzie trwa w najlepsze”.

Pokrywa śnieżna w Sierra konkuruje, a nawet w niektórych miejscach przekracza rekordy ustanowione podczas potężnej zimy 1982-83. Jak informuje California Department of Water Resources w dn. 6 czerwca wysokość pokrywy śnieżnej w centralnych regionie gór Sierra jest dwukrotnie wyższa niż zwykle, co oznacza największą pokrywę od dziesięcioleci.

Śnieg może stanowić śmiertelne zagrożenie dla miłośników turystyki pieszej i wodnej. Zaśnieżone trasy sprawiają, że chodzenie jest trudne, a strumienie rosną, stają się głębsze i bardziej wydajne, co stwarza niebezpieczeństwo zatonięcia kajakarzy i turystów, który wpadają do wody. Tylko w ostatni weekend zmarły trzy osoby, a 24 z nich wymagało interwencji z powodu wezbrań na lodowatej rzece Kern w południowej Kalifornii. Wszystkie ofiary wpadły do wody w trakcie spływu kajakowego i zmarły w wyniku wychłodzenia.

Potężne zimowe śnieżyce i ulewy przerwały pięcioletnią suszę, która trapiła północną i środkową Kalifornię.

08.06.2017 08:22