Wolontariusze i ratownicy mówili w środę o „ostrym kryzysie” po tym, jak cyklon zniszczył tysiące domów oraz zdewastował obozowiska zamieszkiwane przez uchodźców z Rohingya, pozostawiając wielu bez jedzenia i schronienia – donosi AFP.

Setki tysięcy Rohingya żyje w przeludnionych obozach na południowym wybrzeżu po ucieczce od ogarniętej wojną sąsiedniej Birmie. Cyklon Mora nawiedził wczoraj nadmorski obszar Bazara Coxa, zabijając sześć osób i zniszczył co najmniej 17 000 domów, zmuszając do ewakuacji 600 000 mieszkańców.

Największe szkody burza wyrządziła w obozach będących domem dla 300 tys. uchodźców, których liczba wzrosła w zeszłym roku w związku z wojskowym pościgiem na bezpaństwowców mniejszości muzułmańskiej w Myanmarze.

„W następstwie burzy istnieje poważny kryzys w żywności, schronieniu, służbie zdrowia, urządzeniach wodnych i sanitarnych w prowizorycznych osadach po burzy” – powiedział Sanjukta Sahany, lokalny szefow Międzynarodowej Organizacji Migracji, który koordynuje działania prowadzone w obozach. „System odwadniania i toalety zostały całkowicie zniszczone” – dodał. Sahany podkreślił również, że burza poważnie uszkodziła kliniki prowadzone przez agencje pomocy, głównie dla muzułmańskich uchodźców Rohingya, jak również dla lokalnej społeczności.

Dodatkowi pracownicy przybyli, aby dostarczyć posiłki do obozów, w których mieszka ok. 300 tys. osób. Urzędnicy poinformowali, że nie otrzymali żadnego wcześniejszego ostrzeżenia od meteorologów, co nie pozwoliło przygotować im się na żywioł i nie zrobili zapasów żywności. „Żadne organizacje charytatywne nie oferowały jedzenia. Niektórzy ludzie dzielili mały kawałek chleba między czteroosobową grupą” – powiedział szef społeczności, Mohammad Rafique Habib. „Kobiety w ciąży, dzieci oraz osoby starsze cierpią najbardziej” – dodaje.

Co najmniej 16.010 domów w obozach zostało zniszczonych lub uszkodzonych przez cyklon – powiedział Sahany. Burza, której towarzyszył wiatr o prędkości 135 km/h, zniszczył również 17 tys. budynków lokalnych mieszkańców.

Było to oprócz 17 000 domów lokalnych mieszkańców, które władze Bangladeszu twierdziły, że zostały zniszczone lub zniszczone przez cyklon, który doprowadził wiatry do 135 km (84 mil) na godzinę. „W większości przypadków dachy z tworzywa sztucznego i słomy zostały całkowicie zerwane, ale już wyszło słońce i rozpoczęły się prace naprawcze” – stwierdza Sahany z obozu Rohingya.

Abdul Matin, który mieszka w obozie dla niezarejestrowanych uchodźców z Rohingya, powiedział w rozmowie z AFP, że wiele osób schowało się do szkół i meczetów na noc.
„Ale nie było miejsca dla wszystkich, niektórzy ludzie musieli spać pod gołym niebem w ich uszkodzonych domkach” – oznajmił.

Władze Bangladeszu poinformowały, że wysłały statki do niesienia pomocy dziesiątkom tysięcy osób dotkniętym przez cyklon Mora. Władze wcześniej ewakuowały prawie 600 000 osób z obszarów szczególnie narażonych, a wiele nisko położonych wiosek zostało zalanych wskutek burzy na głębokość nawet 1,4 metra.

Kraje Azji Południowo-Wschodniej są często nękane przez powodzie w okresie letnim w związku z przybyciem corocznych deszczy monsunowych.

31.05.2017 12:35